Autor: Maciej Wielobób
W swojej głównej metodzie jogi – astanga jodze (nie mylić z astanga vinyasa jogą!), Patańdżali jako pierwsze dwie praktyki ustanawia jamę i nijamę. Dziś często zapominamy o tych dwóch grupach praktyk. Pamiętamy o asanach, czasem o pranajamie i medytacji. Jednak jamy i nijamy wydają się nieatrakcyjne, a trącą także trochę pouczeniami etycznymi. Jednakże, gdy poddamy dokładnej analizie swoje doświadczenia z życia i praktyki, dowiemy się, że nie ma możliwości usunięcia swoich uwarunkowań poprzez praktykę asan, pranajamy, pratyahary i medytacji, jeśli nie uregulujemy na podstawowym poziomie swoich relacji z innymi (za pomocą praktyki jama sadhany) i relacji ze sobą i swoimi emocjami (za pomocą nijama sadhany).
Jama sadhana
Jak wspomniałem, jako pierwsze stadium praktyki jogi ośmioczłonowej wymienia Patańdżali jamy – praktyki dyscypliny społecznej, które regulują funkcjonowanie umysłu w naszych relacjach z innymi. W sutrze II. 30 przeczytamy: „Niekrzywdzenie, prawda, niekradzenie, wstrzemięźliwość i nieposiadanie są praktykami dyscypliny społecznej (formami umiaru).“ (ahimsasatyasteyabrahmacaryaparigraha yamah).
Pomimo, wydawałoby się, etycznego charakteru tej grupy praktyk, autor Jogasutr nie umieszcza ich tu ze względów moralnych, a z powodów psychologicznych. Jamy regulują nasze funkcjonowanie w relacjach z innymi, w ten sposób zapewniając odpowiedni stan umysłu, ale też i odpowiednie okoliczności (w postaci określonej jakości relacji z innymi), dla realizacji dalszych etapów praktyki. Ze względu na psychologiczny charakter jogi klasycznej można by się pokusić o tezę, że jamy i nijamy są swego rodzaju praktykami oczyszczającymi, których miejsce w nauczaniu Patańdżalego można porównać do miejsca 6 praktyk oczyszczających (śat karma) w postklasycznej hatha jodze, opartej o ezoteryczną koncepcję ciała.
Patańdżali wymienia w omawianej sutrze następujące jamy:
ahimsa (niekrzywdzenie),
satya (prawda),
asteya (niekradzenie),
brahmacarya (wstrzemięźliwość, oddanie Bogu),
aparigraha (nieposiadanie, wolność od chciwości).
Wjasa w Jogabhaszji (Jbh. II.30) zwraca uwagę, że nadrzędną jamą jest praktyka niekrzywdzenia, a wszystkie pozostałe są jej przyporządkowane: „pozostałe jamy i nijamy – mające niekrzywdzenie za podstawę – praktykuje się dla wytworzenia stanu niekrzywdzenia.” .
Ahimsa
Mówi się, że „ahimsa jest niewyrządzaniem cierpienia słowem, myślą, ani uczynkiem”. Praktykę ahimsy musimy rozpocząć od nas samych. Pujya Swami Chidanand Saraswatiji pisze: „prawo ahimsy (…) odnosi się także do nas samych. Kiedy palimy tytoń, bierzemy narkotyki, spożywamy jedzenie, które prowadzi nas do cukrzycy lub chorób serca czy też gdy angażujemy się w związki, w których jesteśmy wykorzystywani, tłamszeni i sprowadzani do roli ofiary, a także gdy po prostu marnujemy nasz cenny czas zaangażowani w bezsensowną aktywność – na te wszystkie sposoby wyrządzamy sobie krzywdę.”. Praktyka niewyrządzania sobie krzywdy może dziać się na wielu poziomach: zaniechania aktywności prowadzących do przyszłego cierpienia fizycznego, podejmowania działań na rzecz zniesienia cierpienia fizycznego, ale też pracy nad umysłem – wykorzenianie negatywnych tendencji sprowadzających nas na manowce. Praktyka niekrzywdzenia siebie może odbywać się na (pozornie) prostym poziomie doboru odpowiedniego dla nas, odżywczego sposobu odżywiania, ale też na poziomie budowania właściwego, otwartego, pozbawianego uprzedzeń sposobu doświadczania rzeczywistości. Później dopiero praktykę ahimsy możemy realizować wobec innych. Anandamurti zauważa: „Prawidłowo realizując ahimsę, musimy tak żyć, aby być pewnym, że nasze myśli ani działania nie powodują niczyjego cierpienia ani nie są niesprawiedliwe dla nikogo. Jakakolwiek myśl lub działanie z intencją spowodowania czyjejś krzywdy możemy określić jako 'himsa'. Jednakże proces życia wymusza destrukcję pewnych niższych form, niezależnie od tego czy dzieje się tak intencjonalnie czy nie. Proces oddychania zabija miliony komórek. (…) Zastosowanie profilaktyki oznacza destrukcję milionów bakterii i wirusów. Pasożyty (…) etc. są zabijane na różne sposoby. Ale to jest niezbędne dla utrzymania się przy życiu, nie ma tu intencji powodowania cierpienia. Takie akty nie mogą być rozpoznane jako 'himsa', ponieważ są czynione w samoobronie.”
Patańdżali w sutrze II.35 wyjaśnia, że gdy praktykujący ugruntuje się w niekrzywdzeniu, wówczas w jego obecności ustają wszelkie akty wrogości.
Satya
Termin satya najczęściej tłumaczy się jako 'prawda', jednakże Anandamurti twierdzi, że nie ma odpowiedniego tłumaczenia tego pojęcia w językach europejskich i podaje następującą definicję: „satya oznacza należyte działanie umysłu i właściwe użycie słów dla dobra swojego i innych”. To jest bardzo doniosła definicja, która podporządkowuje prawdę praktyce niekrzywdzenia, a ponadto pokazuje nam, że możemy kształtować rzeczywistość w oparciu o rozumianą w ten sposób prawdę.
Wielu z was zapewne słyszało historię na temat „filtrów” Sokratesa (469-399 p.n.e.), wybitnego greckiego filozofa. Jak mówi anegdota, pewnego dnia do Sokratesa przyszedł jeden z jego przyjaciół i powiedział:
- Sokratesie, wiesz, czego właśnie dowiedziałem się o twoim uczniu?
- Zatrzymaj się na chwilę – odrzekł filozof - zanim mi o tym powiesz, chciałbym poddać tę informację pewnej próbie. Taki potrójny filtr, przez który przepuścimy twoją wiadomość.
- Potrójny filtr?
- Dokładnie! - kontynuował Sokrates - nim powiesz mi coś o moim uczniu, sprawdźmy te informacje pod kątem 3 wartości. Pierwsza z nich to PRAWDA. Czy jesteś całkowicie pewien, że to, o czym chcesz mi powiedzieć jest prawdą?
- No, niezupełnie - odpowiedział zaskoczony rozmówca - właściwie to dowiedziałem się o tym od kogoś...
- W porządku! - przerwał mu filozof - więc nie wiesz, czy to jest prawda czy nie. Teraz drugi filtr - filtr DOBRA. Czy chcesz mi powiedzieć o tym uczniu coś dobrego?
- Nie, wręcz przeciwnie...
- W takim razie - odparł uczony - chcesz mi powiedzieć coś złego o nim, ale nie jesteś pewien czy to prawda. Został jeszcze ostatni filtr: filtr UŻYTECZNOŚCI. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest dla mnie użyteczne?
- Cóż, właściwie to nie...
- A zatem - skonkludował Sokrates - jeśli to, o czym chcesz mi powiedzieć może nie być prawdziwe, nie jest dobre, ani nawet przydatne dla mnie, to, po co o tym w ogóle mówić?
Wymienione wartości prawdy, dobra i użyteczności – wszystkie zawierają się w terminie satya, dlatego właśnie Anandamurti pisze: „satya oznacza należyte działanie umysłu i właściwe użycie słów dla dobra swojego i innych”. Gdy praktykujący ugruntuje się w tak rozumianej praktyce satyi, wówczas „jego słowa nabywają mocy sprawczej”, co potwierdza Patańdżali w sutrze II.36.
Asteya
„Asteya – jak pisze Pujya Swami Chidanand Saraswatiji, – nie polega jedynie na powstrzymywaniu się od kradzieży cudzego mienia. Kradniemy wiele rzeczy nie zdając sobie z tego sprawy. Kradniemy czyjś czas poprzez marnowanie go na plotki lub narzekanie. Kradniemy czyjś wkład poprzez przypisywanie sobie cudzych osiągnięć. Okradamy Matkę Ziemię zużywając więcej niż potrzebujemy (…). Okradamy ubogich z godności, bezpieczeństwa i zdrowia, gdy kupujemy produkty wykonane przez tych ludzi w żałosnych warunkach. A jeśli Bóg pobłogosławił nas dobrobytem, kradzieżą jest niedzielenie się naszym majątkiem.”.
Kradzież w kontekście praktyki jogi jest sięgnięciem po cokolwiek, co nam się nie należy. Niekoniecznie musi to być przedmiot materialny, może to również być sięganie po wiedzę, na którą nie zasłużyliśmy, do której nie dorośliśmy, za którą nie zapłaciliśmy (czy to materialnie czy w inny sposób). Praktykując asteyę sięgamy tylko po to, co nam się należy i dzięki temu jak obiecuje Patańdżali w sutrze II.37: „Gdy praktykujący ugruntuje się w niekradzeniu, wszelkie bogactwa są w jego zasięgu”.
Brahmacarya
Brahmacarya jest praktyką nietrwonienia swojej energii, nierozpraszania swojej koncentracji. Często wiązana jest ze wstrzemięźliwością seksualną, choć nie znajduje to potwierdzenia ani w źródłosłowie terminu, ani w użyteczności takiego rozumienia w życiu współczesnym. „Brahmacarya (…) w rzeczywistości oznacza kogoś, kto jest 'brahma-acarya', to znaczy kogoś, czyje działania są w pełni oddane Bogu. Oznacza kogoś, czyja uwaga, energia i życie są skoncentrowane na Bogu. – pisze Pujya Swami Chidanand Saraswatiji. Podobny pogląd prezentuje Anandamurti: „Właściwe rozumienie 'brahmacaryi' to 'pozostawanie związanym z Bogiem'. (…) Znaczeniem praktyki 'brahmacarya sadhany' jest traktowanie obiektów, z którymi wchodzi się w kontakt jako różne formy ekspresji Boga (…). Dzięki temu, nawet jeśli umysł jest poruszony biegnąc od jednego obiektu do drugiego, nie traci połączenia z Bogiem (…)”
Jak zauważa Patańdżali gdy przychodzi ugruntowanie w brahmacaryi, praktykujący nabywa siłę, moc (virya).
Aparigraha
Mahatma Gandhi powiedział: „Na świecie wystarczy zasobów, aby zaspokoić potrzeby wszystkich, ale nie starczy, by zaspokoić chciwość choć jednej osoby.” Aparigraha to praktyka nieposiadania, niegromadzenia, wyrzeczenia się tego, co nam niepotrzebne.
Współcześnie, rozmaici sprzedawcy i specjaliści od reklamy są nastawieni na wygenerowanie, stworzenie w nas nowych potrzeb. W ten sposób tworzy się błędne koło – po zaspokojeniu nowej potrzeby, powstaje kolejna, a potem następna itd. Jest tylko jeden sposób na zatrzymanie błędnego koła wiecznego niezaspokojenia – zredukować swoje potrzeby do minimum – zaspokajać tylko te, które potrzebne nam są do życia, zdrowia i sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Warto pamiętać, że warunki się zmieniają i to, co było minimum dla Patańdżalego dwa tysiące lat temu, niekoniecznie jest minimum dla współczesnego człowieka, by nie pozostawał poza nawiasem społeczeństwa. Pamiętajmy, że stopień dziwactwa i odstawania od społeczeństwa nie jest miernikiem rozwoju duchowego.
Kontekstem aparigraha sadhany jest również praktyka bezinteresownego dzielenia się tym, co mamy: pieniędzmi, wiedzą, doświadczeniami.
W tradycji jogi podkreśla się, że efektem praktyki nieposiadania jest pełne poznanie swoich przeszłych uwarunkowań (por. np. JS. II.39). Jak pisze Wjasa (Jbh. II.39): „U praktykującego zjawia się odpowiedź na pytanie 'Kim byłem?', 'Dlaczego taki byłem?' , 'Dlaczego jestem, jaki jestem teraz?' i 'Jaki będę w przyszłości i dlaczego?'”.
Maciej Wielobób
jest nauczycielem jogi, autorem książki "Terapia jogą", redaktorem naczelnym Joga Portal JogaSutry.pl
Prowadzi kameralną szkołę jogi w Krakowie, warsztaty jogi w całej Polsce, kształci nauczycieli jogi w nurcie vinyasa krama, kończy pisać drugą książkę, tym razem o psychologii jogi.
Joga Kraków – zajęcia jogi
Joga – blog Macieja Wielobób
Warsztaty jogi i szkolenia nauczycielskie z Maciejem Wielobobem














































Loading Poll...
























