autor: Maciej Wielobób
Pojęcie sukham (wygody, dobrej przestrzeni) nie jest często rozpatrywane przez praktykujących asany jogi, a jest pojęciem kluczowym. Wygoda to nic innego jak rozluźnienie i wolność od napięcia… Rozluźnienie jest tak naprawdę pojęciem, którego nie rozumie wiele osób. Część osób myli go z elastycznością, jednak to zupełnie co innego, rozluźnienie to nie jakość „rozciągnięcia”, a jakość „relaksu”.
Jakość rozluźnienia – wygody – sukham jest kluczowa w praktyce, ponieważ to wolność od napięcia jest wolnością od naszych uwarunkowań. Co więcej, w samej praktyce asan, to rozluźnienie bardziej decyduje o oddziaływaniu pozycji niż techniczna precyzja jej wykonania. Np. ktoś może usłyszeć, skądinąd w dużej mierze słusznie, że salamba sarvangasana (świeca) pomaga uregulować funkcjonowanie tarczycy. Jednakże, nawet jeśli świeca będzie wykonana ze świetnie otwartą klatką piersiową, wydłużonym kręgosłupem i nogami, nawet jeśli będzie świetnie wyglądała na zdjęciu, to i tak nie zadziała korzystnie na tarczycę, jeśli gardło będzie napięte. Co więcej, wywoła negatywne skutki. Zawsze stałe napięcie będzie prowadzić do problemów chorobowych w określonych obszarach, fizycznych i psychicznych.
W związku z tym powstaje pytanie, jak odnaleźć ten aspekt wygody jako rozluźnienia się. Wbrew temu, co myśli wiele osób rozluźnienie rzadko kiedy odnajdujemy poprzez leżenie w relaksie lub w pasywnych, relaksacyjnych pozycjach. Nasze najbardziej dokuczliwe i szkodliwe napięcie to tzw. statyczne przeciążenie mięśni. Stres, któremu podlegamy kumuluje się właśnie w tej formie w naszym organizmie. U zwierząt kumulacja statycznego przeciążenia mięśni jest rozładowywana poprzez walkę lub ucieczkę, która następuje przeważnie po wystąpieniu takiego przeciążenia. U nas najczęściej takie rozładowanie nie następuje, a kumulujące się statyczne przeciążenie owocuje dezintegracją czynności fizycznych, a czasem także i psychicznych. Jedynym sposobem na rozładowanie tego typu napięcia jest delikatny, łagodny ruch dynamiczny dostosowany do potrzeb i możliwości danej osoby. Oczywiście ten ruch musi być wykonywany bez napięcia np. w stawach nadgarstków i z zachowaniem pewnych prawideł „dobrej pracy”. Dlatego praktyka powinna zawsze zaczynać się od praktyki bardziej dynamicznej niż statycznej. Dynamika praktyki nie jest określeniem jej szybkości, a tego, że ciało przechodzi z jednej pozycji do drugiej, bez zatrzymywania się w asanach. W rzeczywistości najkorzystniej, żeby ruchy dynamiczne były wykonywane w pełnej synchronizacji z powolnym oddechem, a zatem w niezbyt szybkim tempie. Łagodna praktyka dynamiczna ma jeszcze jedną zaletę: gdy jesteśmy napięci i trwamy długo w asanach to często utrwalamy swoje napięcia, w praktyce dynamicznej poprzez brak trwania w asanie i zmiany ułożenia ciała minimalizujemy taką możliwość.
Kolejnym czynnikiem, który pomaga odnaleźć jakość sukham – wygody – rozluźnienia jest oddech, który wykorzystujemy jako przedmiot koncentracji dla umysłu, jak również jako czynnik zmniejszający wysiłek potrzebny do wykonania poszczególnych pozycji, poprzez umiejętną synchronizację oddechu z ruchem.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden kontekst terminu „wygoda” w praktyce asan. Patańdżali zanim wprowadza praktykę asany w Jogasutrach, wprowadza praktyki jamy i nijamy, które umożliwiają wejście w odpowiedni stan umysłu, konieczny do kontynuowania praktyki. Kluczowe dla rozwoju jakości wygody czy „dobrej przestrzeni” (jak niektórzy tłumaczą termin sukham) są następujące
jamy i nijamy
• ahimsa – niekrzywdzenie: nie ma możliwość odnaleźć wygody, jeśli krzywdzimy siebie fizycznie lub psychicznie,
• satya – prawda: musimy zacząć od punktu w którym jesteśmy, jak również być gotowi przyznać sobie, jeśli coś nie wychodzi, bo inaczej będziemy sobie szkodzić,
• brahmacarya – wstrzemięźliwość: nie powinniśmy trwonić swojej koncentracji na rzeczy nieistotne, także w praktyce asan,
• santośa – zadowolenie: zadowolenie i akceptacja sytuacji/stanu, w którym aktualnie jesteśmy jest kluczowa dla odczucia jakości sukham,
• iśvara pranidhana – poddanie się sile wyższej/ Bogu, A.G. Mohan podkreśla konkekst terminu iśvara pranidhana – jest to pogodzenie się z potencjalnymi rezultatami swoich działań, zanim podejmiemy dane działanie.
Jest jeszcze jeden istotny kontekst praktyki wygody w asanach. Śrivatsa Ramaswami w swojej książce „The Complete Book of Vinyasa Yoga” niejako mimochodem zwraca uwagę na ważny fakt, że wygoda to „radość i wolność od napięcia w pozycji”. Chciałbym zwrócić uwagę na kluczowe pojęcie radości, które tu występuje. Niech towarzyszy Waszej praktyce.
Warto spojrzeć też na termin sukham – wygoda / „dobra przestrzeń” od innej strony. Tak naprawdę odczuwanie przestrzeni jest odczuciem umysłowym. Przestrzeń lub jej brak możemy odczuwać nie tylko w praktyce pozycji jogi, ale również w naszym życiu. Brak przestrzeni w naszym życiu objawia się niepokojem, wątpliwościami, brakiem motywacji, obniżeniem nastroju. Praktyką, która ma rozszerzać przestrzeń umysłową, jest pranajama. Warto wspomnieć też, że odnalezienie „przestrzeni” w ciele będzie mało użyteczne, gdy tego doświadczenia nie będziemy poszukiwać w naszym życiu codziennym, szczególnie w relacjach z innymi.
Maciej Wielobób
jest nauczycielem jogi, specjalistą terapii jogą, trenerem nauczycieli jogi w podejściu vinyasa krama. W przeszłości pracował m.in. jako psychoterapeuta osób z nerwicami mówienia, z wykształcenia jest pedagogiem terapeutą. Aktualnie prowadzi szkołę jogi w Krakowie, oferując zajęcia i konsultacje w Krakowie, jak również warsztaty i seminaria jogi w całej Polce. W najbliższym czasie ukaże się jego książka na temat terapii jogą (leczenia, rehabilitacji ruchowej i psychoterapii), do której przedmowę napisał jeden z najwybitniejszych żyjących nauczycieli jogi – acharya Śrivatsa Ramaswami.
Maciej Wielobób – warsztaty jogi i szkolenia nauczycielskie
Joga Kraków – Pracownia Jogi Macieja Wieloboba
Skomentuj artykuł » Zobacz wszystkie komentarze »
Co sądzisz o: Wygoda w asanach?
















































Loading Poll...
























