poniedziałek, 21 maja 2012

Aktualizacja:05:27:14 AM GMT

Goracy Temat:
Tu jestes: Trzecie Oko Sylwetki Wielkich Joginów Nisargadatta Maharaj - Tat Tvam Asi

Nisargadatta Maharaj - Tat Tvam Asi

Email Drukuj PDF
Spis treści
Nisargadatta Maharaj - Tat Tvam Asi
cz.2 - Kilka cytatów z książki Nisargadatta Maharaj Spotkania z mędrcem
cz.3 - Siedem Mantramów i Kontemplacji Advaita Vedanta
Wszystkie strony

Nisargadatta Maharaj

तत् त्वम् असि lub तत्त्वमसि 

Jesteś Najwyższą Rzeczywistością (Paramrahman, Paramatman). Nie wolno Ci wątpić w moje słowa. Mówię Ci prawdę i według niej działaj - Śri Siddharameśwara Maharaj

Koniec roku to doskonały czas do wielu podsumowań i refleksji, które każdy z nas w tym szczególnym okresie podejmuje samodzielnie. Mijający rok przyniósł wiele różnych tragedii i katastrof, ludzkich i zwierzęcych dramatów. Pomimo tej całej fali przemocy przejawiającej się na różnym poziomie doświadczania rzeczywistości dla mnie osobiście był to wyjątkowy czas przeżywania własnej "podróży duchowej", która w ostatecznym swoim kształcie uwolniła mnie od lęków i frustracji i pozwoliła "dotknąć" prawdy i przebudzić pamięć duszy tego KIM JESTEM.
Kiedy to głębokie wewnętrzne otwarcie doprowadziło do spotkania z naukami duchowymi Nisargadatta Maharaj na początku oniemiałem ze zdziwienia, a następnie wybuchnąłem gromkim śmiechem, bowiem w tym momencie uświadomiłem sobie wielki kosmiczny żart, którego doświadczenie doprowadziło mnie do tego właśnie momentu. W tej boskiej grze lila, w której wszyscy uczestniczymy, uświadomiłem sobie w jednym momencie oczywistą prawdę, że oto Twój największy "wróg" w tej całej iluzji dwoistości tak naprawdę jest najwiekszym Twoim przyjacielem, Twoim osobistym Guru prowadzącym do zrozumienia i przebudzenia z tego snu i odkrycia wielkiej prawdy TAT TVAM ASI, która okazuje się tak prosta i oczywista.
Jedyną barierą do jej odkrycia są nasze myśli i identyfikowanie się z nimi oraz z koncepcjami umysłu, które są wyłącznie programami, które tak naprawdę nami rządzą. Przekroczenie tego nie ma nic wspólnego z naszą religijnością i wszystkimi praktykami czy rytuałami.
Najkrócej można to opisać używając zwrotu "wolność od znanego" Jiddu Krishnamurtiego, zwrot ten ma tutaj dosłowne zastosowanie, musisz opróżnić umysł ze wszystkiego co do tej pory poznałeś i do czego jesteś przywiązany, wyłaczyć konceptualne myślenie oraz doświadczać wszystkiego z poziomu serca.
Wszyscy jesteśmy emanacją tej samej JAŹNI, lub Boga, jak to woli, to co różni nas w doświadczeniu to tylko brak uświadomienia sobie tej podstawowej prawdy o rzeczywistości, że jesteśmy jednością - TAT TVAM ASI - aby to odkryć nie potrzebujesz żadnego Guru, żadnej specjalnej ścieżki praktyki, żadnej religii. Jedyną praktyką dla tak przebudzonej świadomości jest pogłębianie tego doświadczenia w medytacji ciszy, bowiem tylko w ciszy odnajdujemy tą utraconą łączność ze źródłem.

Poniżej prezentuję sylwetkę tego wyjątkowego nauczyciela i Mistrza Nisargadatta Maharaj korzystając z opracowania Ryszarda Matuszewskiego, który jest wyjątkowym znawcą orientalistyki i ezoteryki. Tekst jedynie oczyściłem z "prywatnych wycieczek", które w moim odczuciu niepotrzebnie ten obraz tylko zaciemniają. Oczywiście tekst nie został zmieniony i jest cytowany w całości poza niektórymi fragmentami, które nie znalazły się w mojej prezentacji.

Nisargadatta Maharaj (1897-1981) - Mistrz Nava Natha Sampradaya

Maruti Shivrampant Kambli urodził się 17 kwietnia 1897 roku o świcie w czasie pełni księżyca miesiąca ćaitra w Mumbai (Bombaj). Urodził się jako drugi w kolejności z sześciorga rodzeństwa. Lepiej znany jako Nisargadatta Maharaj stał się duchowym nauczycielem i filozofem nurtu Advaita Vedanta, a w końcu Mistrzem (Guru) linii Inćagiri (Inchegeri) śiwaickiego zakonu Navanatha Sampradaya. Rodzicami byli bogobojni wyznawcy hinduizmu Shivrampant Kambli (ojciec) and Parvatibai (matka).

Jego ojciec pracował na służbie u kupca, a następnie nabył kawałek ziemi pod uprawę roli w okolicach Mumbai (Bombaju). Zaprzyjaźnił się z wykształconym braminem i prowadził z nim wnikliwe rozmowy duchowe, którym syn przysłuchiwał się z niezwykłym jak na swój młody wiek zainteresowaniem. Po śmierci ojca w 1915 roku, młody Murati musiał wyjechać do miasta do pracy, gdzie udał się razem ze starszym bratem. Osiedlił się w biednej dzielnicy Bombaju (Mumbai), zarabiając na życie najpierw pracą asystenta, a potem sprzedażą papierosów bidi (beedee).

Maruti Kambli ożenił się w 1924 roku z Sumatibai, z którą miał jednego syna i trzy córki. Prowadził zwyczajne życie nieco ubogiego hindusa. W wieku około 34 lat spotkał po raz pierwszy swojego ostatecznego mistrza i nauczyciela duchowego Śri Siddharameśwara Maharaj, który udzielił mu Inicjacji (Dikszan) do zakonu Nava Natha Sampradaya w 1933 roku. Przed swoją śmiercią w 1936 roku guru powiedział mu: "Jesteś Najwyższą Rzeczywistością (Paramrahman, Paramatman). Nie wolno Ci wątpić w moje słowa. Mówię Ci prawdę i według niej działaj." "Potem wszystko przyszło z wnętrza - niewzywane i nieoczekiwane", wyzna Nisargadatta, którego nauki stosował równolegle z wypełnianiem zwykłych obowiązków codziennego życia. Po trzech latach nastąpił w jego świadomości zasadniczy i nagły przełom: "Porzuciłem swoje ludzkie wcielenie, pozwalając mu troszczyć się samo o siebie aż do jego naturalnego końca".

Nisargadatta Maharaj pochodził z ubogiej wiejskiej rodziny i miał za sobą tylko elementarną szkolną edukację, przysłowiowe sześć lat nauki. Poziom nauczania był jednak w Indii wysoki, zatem to tyle, co w Polsce dobre liceum, a i w Indii trzeba się było nauczyć czterech języków biegle, w tym Sanskrytu, z każdego przedmiotu zdać egzamin na koniec roku.

W 1915 roku, po śmierci ojca przeniósł się do Mumbai (Bombaju) i tam w 1918 otworzył kiosk, w którym sprzedawał głównie tanie papierosy, a potem miał niewielkie przedsiębiorstwo handlowe. Ożenił się, został ojcem czworga dzieci - i oto pewnego dnia w 1937 roku, po śmierci swego Guru, nie uprzedziwszy części rodziny, wszystko zostawił synowi i stał się wędrownym ascetą, samnjasinem poszukującym niezniszczalnych wartości.

Resztę życia zamierzał spędzić w Himalajach, tak jak mistrzowie Himavantu z linii Natha Sampradaya. Jednak po krótkim czasie, już w 1938 roku za namową innego z uczniów Mistrza od którego się uczył, ponownie osiadł w Mumbai - teraz już jako nauczyciel prawd duchowych, Śri Guru, który kieruje ludzi na drogę życia uznaną przez siebie za najbardziej godną człowieka. Przybrał wtedy swoje nowe imię "Nisargadatta" - dla celów duchowych, gdyż przedtem nazywał się po prostu Maruti Kampli. Jak to mistrzoowie tantryczni, żył z pracy własnych rąk, prowadził sklep aż do 1966 roku czyli do 69 roku swego ziemskiego życia - można powiedzieć aż do wieku emerytalnego.

 Warto dodać, że w kontekście linii przekazu, sekretnych szkół i bractw tantrycznych terminy takie jak "Paramatman" oznaczają i owszem Najwyższą Duszę, ale często chodzi tu po prostu o najbardziej zaawansowaną duszę w danej szkole, godną zostać następcą mistrza. I tak było w wypadku Nisargadatta Maharaj - został Najwyższą Duszą i Rzeczywistością, oczywiście Navanatha Sampradaya. Dzierżył linię przekazu aż do swej śmierci we wrześniu 1981 roku.

Inchegeri Matha - Sanktuarium Inchegeri (Inćagiri) w miejscowości czy raczej małej wiosce Inchegeri niedaleko Bijpuri w stanie Karnataka, zostało założone przez Mistrza Sri Bhausaheb Maharaj w 1885 roku. Instrukcje nauk i praktyk zebrane przez Jego uczniów wydano w książce pod tytułem "Nama-Yoga", z której wynika, że Bhausaheb Maharaj kładł wielki nacisk na metody znane jako Jńana Yoga - Ścieżka Wiedzy i Poznania.

Nisargadatta prowadził przekaz duchowego nauczania wiodący do poznania kim się naprawdę jest. Tak jak był uczony i prowadzony przez swojego mistrza Siddharameshvara, tak prowadził bezpośrednia drogą poznawania Najwyższej Rzeczywistości (Parambrahmana). Adept staje się świadomy prawdziwej natury (Sathya Svarupa) poprzez mentalne rozróżnianie (Vivekam). Jest to rutynowa metoda nauczania w zakonie NavaNatha Sampradaya.

Mentalne, myślowe rozróżnianie (manasa vivekam) nazywane jest Drogą Ptaka, Drogą Niebiańskiego Ptaka czyli Vihanga Margah. Metody te potwierdza drugi z ważnych adeptów Siddharameshvara, który przez 12 lat przebywał z Mistrzem i uczył się razem z Nisargadattą, Sri Ranjit Maharaj - ten sam, który namówił Nisargadatta do osiedlenia się w Mumbai. Uczniowie zakonu Navanatha prowadzeni są do bezpośredniej percepcji Prawdy (Satyam) bez wątpliwości i niepewności, bez długotrwałych dociekań po manowcach wiedzy.

Nauczanie tych mistrzów opiera się na fragmentach tekstów wybranych z dzieł takich jak Dasbodh (Dasabodha) napisany przez świętego Shri Samarth Ramdas (1606–1682) tak samo jak i z "Yoga Vasishtha", "Saachara" Shri Shankaracharya, a także z "Ecknati Bhagwat" świętego Ecknath'a.

Życie Nisargadatty stanowiło wymowną przypowieść o całkowitej niedwoistości Bytu. Głębokie i jednocześnie proste słowa tego nadzwyczajnego nauczyciela mogą wstrząsnąć i uświadomić nam naszą pierwotną naturę, boską duszę, atmana. Jak dawni mistrzowie Zen, Laja czy Radża Jogi, styl Nisargadatty jest gwałtowny, prowokacyjny i przenika aż do samego jądra, by ostatecznie spowodować lawinowe zmiany w świadomości nawet tego, kto tylko czyta jego wykłady. Mnóstwo ludzi - Hindusów i mieszkańców Zachodu - którzy mieli szczęście odkryć Śri Nisargadatta Maharadża jeszcze za jego życia, przybywało do niego, aby usiąść u jego stóp na niewielkim poddaszu, gdzie przyjmował gości.

Jednakże, Nisargadatta trawił wciąż niezaspokojony głód poszukiwań duchowych i mistycznych. W wieku 37 lat spotkał Guru (Mistrza), a intensywna trzyletnia sadhana nad pytaniem "Kim jestem?" i innymi praktykami Nathów dała spełnienie duchowe. Przyjął imię Nisargadatta od Nisarga = spontaniczny, wrodzony, uciekający, unikający odchodów, obdarzający oraz datta = obecność. Chciał porzucić rodzinę i prowadzić życie wyrzeczeńca w Himalajach, ale uczeń jego mistrza przekonał go, że życie całkowicie oderwane od świata nie będzie dla niego dobrą drogą. Wrócił więc do Bombaju (Mumbai), do rodziny i urządził sobie pokój do medytacji nad sklepem prowadzonym przez syna. Nie odwiedzał świątyń, nie spotykał świętych. Ludzie szybko zaczęli zbierali się wokół sklepu, przyciągani mądrością i szczególnym darem wymowy Nisargadatty. W latach siedemdziesiątych zaczęli też przybywać spragnieni duchowości ludzie Zachodu. Zadawali pytania, a Mistrz Nisargadatta odpowiadał.

Najważniejsze praktyki jakie wykonywał Nisargadatta to Bhakti Joga, gdyż dawny Mistrz Ramdas był praktykiem Bhakti. Co więcej, Nisargadatta pięć razy dziennie śpiewał, intonował Bhadżany (Bhajans) jakie otrzymał od swego Guru do codziennej praktyki na zawsze. Pięć Bhadżanów, wielbiących Brahmana, Mistrzów i Guru pieśni, intonacji, praktykował pięć razy dziennie. W dniu śmierci pochwalił się, że od czasu inicjacji czyli od 1933 roku każdego dnia spełnił swój obowiązek praktyki duchowej danej mu przez jego Mistrza, czyli codzienne recytowanie Bhadżanów! Zatem wypełnił wielką tantryczną sadhanę trwającą 48 lat!

Mistrz rzekomo nie chciał założyć aszramu, gdyż rzekomo jakoby nie chciał stać się więźniem instytucji. W rzeczywistości nie zgodził się na zakładanie instytucji na zasadach prawa zachodniego czyli brytyjskiego, a Aśram prowadził tradycyjny, na warunkach przewidzianych przez Zakon Nathów. Aśramem jest miejsce życia i przebywania Guru, bardzo często jaskinia w Himalajach albo rozłożyste Drzewo na skraju wioski lub w puszczy. Surowe są warunki życia siddhów. Gdy Maurycy Frydman spotkał go po raz pierwszy, wiedział od razu, że jest to mistrz wyjątkowy i dlatego podjął się trudnej sztuki tłumaczenia słuchaczom wypowiedzi mędrca z języka marathi na angielski. Następnie zaczął nagrywać rozmowy na taśmę magnetofonową, a wkrótce nagrania te stały się zaczynem licznych późniejszych opracowań mądrości Maharaja.

Rozmowy były nagrywane i zapisywane również po śmierci Maurycego Frydmana. W 1980 roku Mistrz zachorował na raka gardła, ale nadal prowadził rozmowy z wszystkimi przychodzącymi na pogawędki duchowe. Mistrz opuścił swe ziemskie ciało we wrześniu 1981 roku. Był trzecim, po Śri Ramana Maharishim i Jiddu Krishnamurtim, mędrcem i filozofem hinduskim dwudziestego wieku; podobnie jak oni podążał drogą adwaita wedanty.

Nisargadatta Maharaj był wedle opinii czytelników jego nauk takim większym czynnym, duchowym wulkanem Indii. Dla jednych bardzo groźnym wulkanem, dla innych nieprzyjemnym, ale dla niektórych, nie tak licznych, jak ci poprzedni, fascynującym swoją kipiąca energią. Szczególnie fascynującym dla tych, którzy zdążyli przemierzyć wzdłuż i wszerz krainę joginów w poszukiwaniu duchowego spełnienia, nie znajdując go w efekcie, a zarazem obciążając się ogromnym ciężarem rozczarowania.

O ile w swoim rodzinnym Mumbai był znany już ze dwadzieścia, trzydzieści lat wcześniej, o tyle, dla ludzi z Zachodu stał się znany dopiero po opublikowaniu przez renomowane wydawnictwo Chetana, dzisiaj już klasycznego tomu "I AM THAT" - Jestem Tym (w rzeczywistości Aham Brahma Asmi), w opracowaniu, wyborze i redakcji Maurycego Frydmana, legendarnego polsko-żydowskiego „Hindusa”, teozofa związanego z Mistrzami Himavantu.

Maurycy Frydman, absolwent Politechniki Krakowskiej i przyjaciel Wandy Dynowskiej, na początku lat 20-tych XX wieku wyemigrował do Francji, a stamtąd dotarł do Indii, gdzie niebawem został dyrektorem elektrowni w Bangalore, dzisiaj indyjskiej stolicy hi-tech. Ale zapał do indyjskiego mistycyzmu opanował wcześniej umysł Frydmana i za jakiś czas inżynier z Krakowa został klasycznym hinduskim sanjasinnem, porzucając zarazem dobrze płatne i prestiżowe stanowisko. Przez następne lata wiódł barwne duchowo życie, był m.in. przez pewien czas towarzyszem Mahatma Mohandas Gandhi, żeby u kresu życia zetknąć się z mędrcem z Mumbai. Jako człowiek wykształcony i znający kilka języków Maurycy Frydman tłumaczył często rozmowy Nisargadatta Maharaj z przybyszami z Zachodu. W efekcie tej pracy powstał obszerny tom, na który złożyło się 108 rozmów, a z którego obszerne fragmenty wydawane były w Polsce jako "Rozmowy z Mędrcem", także przez Bractwo Himawanti.

Pierwsze angielskie wydanie rozmów z Nisargadattą ukazało się w Bombaju w 1973 roku. Praktycznie jednocześnie wydana została w ramach Bilioteki Polsko-Indyjskiej wersja polska wysyłana z Indii do setek zaprzyjaźnionych osób w Polsce. Polska edycja miała charakter ekscytującej "bibuły" czyli literatury drugiego, wówczas podziemnego obiegu. W książce tej, zatytułowanej "I Am THAT" ("Ja jestem TYM"), a oryginalnie "Aham Brahmasmi" Nisargadatta Maharaj potraktowany został jako wyłączny autor dzieła, natomiast Maurycy Frydman występuje w niej skromniutko, tylko jako tłumacz oraz autor zwięzłej noty wyjaśniającej. Pisze w niej, że chociaż niełatwo jest trafić do małego czynszowego mieszkania Mędrca w ubogiej dzielnicy Mumbai (Bombaju), wiele osób znajduje do niego drogę.

Przychodzą nie tylko Hindusi, którzy mogą swobodnie porozumiewać się z nim w języku marathi, ale również cudzoziemcy, którzy najczęściej mówią mu o swoich sprawach po angielsku lub w innym języku europejskim. Wówczas Frydman służy za tłumacza. Po pewnym czasie uznaje rozmowy prowadzone z Nisargadattą Maharaj za tak interesujące i doniosłe, że zaczyna je nagrywać. W domu na podstawie nagrań opracowuje ich jednolitą wersję angielską. Potem z kolei przekłada je na marathi i zanosi Mędrcowi do autoryzacji. Maurycy Frydman pisze, że poznał Nisargadattę kilka lat wcześniej i zaczął odwiedzać go regularnie, ujęty spontaniczną prostotą jego sposobu bycia i najszczerszym zaangażowaniem, z jakim Mędrzec dzielił się z ludźmi swoimi doświadczeniami i naukami Zakonu Nathów.

W 1976 roku, wkrótce po śmierci Maurycego Frydmana, ukazało się w Mumbai (Bombaju) drugie, rozszerzone wydanie "Aham Brahmasmi", zawierające tym razem dwie obszerne przedmowy całkowicie poświęcone jego osobie. W tych tekstach Maurycemu Frydmanowi oddana zostaje sprawiedliwość jako współtwórcy "I am THAT", jak źle przełożono tytuł oryginału na język angielski. Autorami wspomnianych tekstów są bliscy mu indyjscy przyjaciele - Apa B. Pant i Sudhakar S. Dikshit, autor przedmowy do wcześniejszego wydania. Pierwszy - dyplomata, syn władcy księstwa Aundh znał Maurycego Frydmana prawie przez czterdzieści lat, drugi - wydawca filozoficznej literatury indyjskiej i filozof, znał go o połowę krócej. Dikshit zwraca uwagę na to, że we wcześniejszym wydaniu książki Maurycy Frydman, który nigdy nie podkreślał swoich zasług i nie dbał o zaszczyty, tylko zdawkowo wspomniał o własnym wkładzie pracy. A przecież wziął na siebie trud ogromny, przygotowując rozmowy tak, aby nadawały się do druku. Pracował nad rozmowami przez całe miesiące, ze wszystkich sił, w dzień i w nocy. Dikshit stwierdza, że Frydman posiadł rzadki dar prawdziwego filozofa, "Umiał wyłożyć to, co wzniosłe i głębokie, w języku zwykłych ludzi". Zbytnie jednak zanglicyzowanie czy spolszczenie takich nauk odcina człowieka Zachodu od źródła i często od zwykłej możliwości pogłębienia znaczenia oryginalnych pojęć używanych przez Nisargadatta. Ostatecznie pozwala wielu fascynatom zacząć interesować się duchowością Nathów, ale nie pozwala kontynuować, nie pozwala ostatecznie dotrzeć do celu.

 Pod koniec życia, kiedy Nisargadatta Maharaj cierpiał z powodu nowotworu krtani, prawdopodobnie skutek błędów młodości czyli lat palenia beedi, mimo słabości ciała temperatura jego nauk jeszcze wzrosła, gdyż mędrzec czuł nieuchronne przemijanie. Kierując się swoim dosyć surowym, ale ogromnym współczuciem dla ludzi w ogóle, a do niektórych ciut lepiej rokujących niż inni w szczególności, chciał ich przebudzić z zachodniego snu newagowej płycizny duchowej, w jakim tkwili. Bo według Nisargadatta Maharaj wszyscy śnimy, a właściwie bierzemy udział, jako nieświadomi aktorzy w ogromnej filmowej superprodukcji, której sensu nikt poza Reżyserem, nie jest w stanie dostrzec. A reżyserem jest TO, coś, bądź, jak mawiał mędrzec, Pustka, Próżnia (Śunya, Akaśa), z której wszystko się wyłania. Lecz w jego ustach nie był to kolejny duchowy koncept, ale porażająca swoją mocą Prawda (Satya). Stał się jej pewnym, kiedy skończył trzydzieści kilka lat, a stało się zaledwie w trzy lata po spotkaniu jego Mistrza: Siddharameshwara Maharaja, który powiedział wówczas swemu nowemu uczniowi "pamiętaj o tym, że jesteś Najwyższą Rzeczywistością (Param Brahmanem). Nikim mniejszym niż On (Tat). Jesteś Wszystkim. Pamiętaj o tym nieustannie, a to, stanie się!

"Słowa zrealizowanego nigdy nie tracą swej mocy. Raz powiedziane i usłyszane, będą czekały na właściwe warunki, żeby wzejść Jest czas siewu i czas zbioru, ale słowa zrealizowanego zawsze przynoszą plon. Moją rolą jest obedrzeć was ze wszelkich konceptów i pozostawić w stanie bez nich. Zamierzam rozsadzić w was wszelkie koncepty. Każdy, kto przyjdzie do mnie, zostanie unicestwiony (nie fizycznie)." Według Nisargadatty, samorealizacja, to zrealizowanie w sobie pewności, że nie jest się indywidualną, odrębną osoba, ale czymś znacznie większym: TYM. Dlatego nie byli w stanie go słuchać wszyscy ci, a zwłaszcza aspirujący do nauczania innych, których świat, to wyłącznie ja, ja ,ja, ja we wszelkich odmianach i natężeniu. To tylko swoista duchowa katarakta powoduje u ludzi takie rozbuchanie Ja. Nie zdają sobie sprawy, że są wyłącznie aktorami w filmie, i do tego w tragi-komedii, a ponadto w komedii slapstikowej.

Nie można „streścić” nauki Nisargadatta Maharaja, gdyż to, co przekazywał wypływało z jego wewnętrznego doświadczenia. Opowiadał o swoim niepowtarzalnym dochodzeniu do prawdy i nauczał jak zmierzać do własnej. Lecz siedzieć u stóp mistrza to nie to samo, co czytać relacje ze spotkań z nim. Nauki zapisane na papierze są naukami martwymi. Klasyczna droga wedanty opiera się na doświadczeniu wewnętrznym wypływającym z głębokiego, pozawerbalnego zrozumienia podstawowej mantry tat tvam asi, ty jesteś tym oraz na nieustannym zadawaniu pytania kim jestem i spokojnym odrzucaniu każdej odpowiedzi, jaka pojawia się na ekranie naszego umysłu. To doświadczenie nie ma nic wspólnego z poznawaniem siebie w opcji rozważań intelektualnych czy psychologicznych.

Według Nisargadatta Guru-Dżi Oświecenie, to nie wszechwiedza, samo niebieskie czy złote światło, spokój, stan bez myśli, błogość, czy bezwarunkowa miłość, co swoją drogą chyba jest jeszcze większym konceptem, niż koncept oświecenia. Oświecony, według Nisargadatta, jeżeli już posługiwać się tym terminem, to ktoś, kto ma niezachwiane poczucie, że jest TYM (Om Tat Sat): wielka siłą, absolutem, Śiwą, Kryszną, Bogiem (Dewą), ale nie oddzieloną od innych osobą (personą). Dlatego wyrosłe z fałszu JA prawdziwie „oświeconego” nie może mówić: Ja jestem oświecony, gdyż miraż nie może takowym być. Nie może w konsekwencji takiego spojrzenia być osoby oświeconej, gdyż, z założenia, sama osoba to fałsz, wynikający z błędnej percepcji ukształtowanej przez otoczenie, rodzinę, czy tzw kulturę. Krótko mówiąc - osoba (persona, ego) i oświecenie nie mają prawa pojawić sie razem.

Mistrz Nisargadatta opowiadał o swej praktyce "Tat Tvam Asi" czyli "Tyś Jest Tym" (You Are That). Tat, dosłownie To, Tamto, odnosi się w naukach Nathów do Brahmana rozumianego jako Wszystkość, Wszechduch, Rzeczywistość, Nieprzemijające, Nieskończoność, Duchowe.
"Tat Tvan Asi" to nie jest praktyka przez siebie jako pierwszą osobę. Jest to traktowanie siebie jako kogoś innego, jako bliźniego swego. Praktykujemy dla wszystkich uświadamiając wszem i wobec, że "Tym Tyś Jest". Identyfikujemy, rozpoznajemy i odbieramy wszystko i wszystkich wokół zasadniczo jako Brahmana.  Brahman to świadomość w której nie ma poczucia indywidualnej świadomości odrębnej od innych. W praktykach duchowych Nathów, to boskie indywiduum, Atman zanurza się i roztapia w boskiem nieskończonym którym jest Brahman.

Nisargadatta Maharaj - Jestem tylko Jaźnią cz. 1 , Nisargadatta Maharaj: Jestem Jaźnią cz.2


NajnowszeNajpopularniejsze

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

joga mata fitnessmaty ekologiczne
maty dla dzieci  maty do jogi
maty w rolkach  maty do medytacji zabuton
poduszki do medytacji zafubolster wałek do jogi
plecaki na maty  pokrowce na maty
kadzidła nag champa  kadzidełka japońskie
paski do jogi szer.4 cmpaski do jogi szer.3 cm
kostki i klocki do jogi  klocki i pianki do jogi
przepaski relaksacyjne na oczy  koce do jogi
stylowe pomoce do jogiherbaty yogi tea
książki o jodze zdrowiu  książki ezoteryczne
piramidy  suplementy diety
Share/Save/Bookmark