piątek, 18 maja 2012

Aktualizacja:06:40:36 PM GMT

Goracy Temat:
Tu jestes: SATYA Kościół Katolicki

Kościół Katolicki

O co chodzi z konkordatem i ile nas kosztuje?

Email Drukuj PDF

 janusz ufam tobie

Konkordat (łac. concordatum: uzgodniony) – umowa międzynarodowa zawierana między państwem a Stolicą Apostolską, regulująca sprawy interesujące obie strony (pozycja Kościoła katolickiego w danym państwie, zapewnienie wolności nauczania religii i wypełniania swojej misji, kwestie własności, ważności małżeństw sakramentalnych, wpływu władz państwowych na obsadę stolic biskupich itp.). Ponadto nazwa konkordat używana jest również jako nazwa techniczna na oznaczenie jakiejkolwiek umowy dwustronnej pomiędzy władzą kościelną i państwową. Nazwa pochodzi z języka łacińskiego, od concordare – zgadzać się. Historycznie używano również innych nazw na oznaczenie tego rodzaju umów: concordia, pactum, pax, concordata, conventio, modus vivendi. Ze względu na zakres regulowanych spraw, konkordaty można podzielić na: konkordaty całościowe – określające podstawowe zasady relacji oraz regulujące szeroki zakres spraw interesujący państwo i Kościół konkordaty parcjalne – regulujące wybrane zagadnienia w stosunkach państwa i Kościoła Konkordat, mimo że jest zawierany ze Stolicą Apostolską i dotyczy spraw katolików, najczęściej jest także podstawą do przyznania wyznawcom innych religii takich samych uprawnień jak te zapisane w konkordacie, np. małżeństwa kościelne wszystkich legalnych wyznań w Polsce są traktowane na równi z małżeństwami zawieranymi w urzędach stanu cywilnego, o ile przewidują to właściwe ustawy. W Polsce obecnie obowiązuje konkordat z 1993 roku.

  Niedawno podczas rozmowy z współpasażerem pociągu, którym miałem okazję telepać się kilka godzin wśród niezwykle ciekawej scenerii przemysłowego śląska usłyszałem ciekawą plotkę: że tak w zasadzie to cały ten katolicki klimat w naszym kraju zawdzięczamy Skubiszewskiemu i Suchockiej, bo to oni doprowadzili do podpisania konkordatu. Nigdy specjalnie nie interesowałem się konkordatem, ale ostatnio mam taki zwyczaj, że wszystkie plotki, które wydają mi się ciekaw notuje i później w miarę możliwości weryfikuję. Dostarcza mi to zazwyczaj wiele rozrywki.

Konkordat jest umową między państwem kościelnym, a państwem świeckim, w tym wypadku chodzi o Kościół Katolicki ze stolicą w Watykanie i Rzeczpospolitą Polskę. Umowa ta jest w zasadzie normalną umową międzynarodową, a więc po ratyfikacji wchodzi w życie w danym państwie jako obowiązujące prawo, staje się częścią systemu prawnego mniej więcej tak jak inne umowy międzynarodowe, np. te dotyczące handlu.

Między wierzącym a ekstremistą, czyli jak zostałem masonem

Email Drukuj PDF

 wolnomularstwo ryt memphis i misraim

Katolicyzm nie jest żadną religią objawioną, jest dziełem odwiecznego ludzkiego pragnienia panowania nad światem i podporządkowaniu sobie człowieka w celu realizacji tej władzy. Wolnomularstwo od samego początku przeciwstawiało się tego typu koncepcji podporządkowania sobie człowieka i dzięki wewnętrznym stopniom tajemnych wtajemniczeń prowadziło adepta aż do pełnego wyzwolenia z fałszywej symboliki władzy człowieka nad człowiekiem - do połączenia z Bogiem i widzenia jedności we wszystkim, widzenia Boga w każdej kropli deszczu!
 Wiara, bez względu na to jaka, jest czymś pozytywnym, czymś, co zapewnia człowiekowi pewien kanon wartości. Ale wiara, jak wiemy z historii powodowała, że człowiek był gotów mordować drugiego, tego złego, tego NIEWIERNEGO.

DYSKRYMINOWANI SAMI DYSKRYMINUJĄ

Prawdziwa wiara jest otwarta, jest tolerancyjna, stawia na nauczanie, na miłość. Iluż ludzi w chwilach trudnych życiowo zwraca się właśnie ku wierze, tam szuka zrozumienia, tam znajduje pociechę lub ukojenie. I czy można to negować? Czy ktoś myślący zaneguje słuszność dekalogu? Lecz za parawanem wiary kryje się drugie oblicze wiary, ekstremiści. Ludzie którzy twierdzą, że tylko ich wiara jest prawdziwa, tylko ich wykładnia tej wiary jest wykładnią Boga. Ci ludzie w styku nawet z wiernymi czują się odtrącani, bo mądry wierny nie chce być ekstremistą. Ci ludzie właśnie krzyczą, że są dyskryminowani, że ich wiara jest dyskryminowana i wreszcie zamykają się w gettach ludzi o podobnych poglądach, w których jeden drugiego podbudowuje, nakręca i właśnie z tych gett wyłaniają się ludzie gotowi wyzywać, przymuszać a nawet zabić tego, który ma nieco inne poglądy, nie chce głosić ich poglądów.

Tożsamość narodowa Polaków - mit katolika Polaka

Email Drukuj PDF

 Saint John on Patmos

Sława Jaryle! Sława Perunowi! Sława Mokoszy!
W Traktacie o władzy i prymacie papieża z 1537 roku, zredagowanym przez Filipa Melanchtona, w punktach 39-41 stwierdzono, że przypisywanie sobie przez papieży władzy w sprawach zastrzeżonych dla Boga, oraz sprzeciwianie się naukom ewangelii wskazuje, że instytucja papieska ma znamiona władzy antychrysta
W księdze symbolicznej Kościołów ewangelicko-reformowanych Institutio religionis christianae Jana Kalwina antychryst jest utożsamiany z instytucją papiestwa (Księga IV rozdz. 12 punkt 12).
Konfesja Westminsterska z 1646 roku – antychryst jest utożsamiany z instytucją papiestwa (Rozdział XXV Kościół punkt VI)
Londyńskie Wyznanie Wiary baptystów z 1689 roku – antychryst jest utożsamiany z instytucją papiestwa (Rozdział XXVI Kościół punkt 4)
W literaturze kwestia tożsamości antychrysta i jego działalności nie jest jednoznacznie i precyzyjnie określona. Część autorów uważa, że antychrystem jest lub będzie instytucja, inni zaś, że będzie nim określona jednostka – człowiek.
Ważniejsi autorzy utożsamiający antychrysta z instytucją papiestwa: John Wycliffe, Jan Hus, Girolamo Savonarola, John Wesley, założyciel Kościoła ewangelicko-metodystycznego, James Aitken Wylie, szkocki historyk religii i duchowny prezbiteriański,
w swoich dziełach The Papacy: its History, Dogmas, Genius, and Prospects (1851) oraz The Papacy is the Antichrist (1888) dowodzi na podstawie faktów historycznych oraz dogmatyki i prawa kanonicznego Kościoła rzymskiego, że papiestwo jest antychrystem.
Ważniejsi autorzy utożsamiający antychrysta z konkretną osobą, która ma się objawić w nieokreślonej przyszłości: Robert Bellarmin, Jacques-Bénigne Bossuet, Arthur Pink, Peter Goodgame.
W dniu 12 października 1988 roku papież Jan Paweł II podczas przemowy w Parlamencie Europejskim został nazwany publicznie antychrystem przez europosła dra Iana Paisleya

   Na wstępie zapoznajmy się pokrótce z niektórą symboliką nierozerwalnie związaną z Imperium Rzymskim i sukcesją władzy ziemskiej, nie mylić z władzą Boską broń nas Panie Boże!

Kołomir
 

Kołomir (koło roku) – słowiański przepowiednia symbolizujący periodyczny bieg życia również biegu czasu. Także jak podstawowy obok Słowian konterfekt kalendarza, uwzględniającego prace rolne na przestrzeni pór roku klimatu umiarkowanego.  Funkcjonuje do wnętrza Wicca również neopogaństwie, jak zapowiedź rocznego cyklu przemian przyrody również związanych spośród nimi świąt.

Rozeta (architektura)
Rozeta w katedrze Soissons, Francja

Rozeta, różyca (fr.) – ornament architektoniczny w kształcie rozwiniętej róży.

W architekturze gotyku rozetą nazywa się okrągłe okno wypełnione witrażem i ornamentem maswerkowym umieszczone nad głównym portalem kościoła. W Krakowie znajduje się m.in. nad wejściem do Katedry na Wawelu.

Mianem rozety określane są również dekoracyjne kompozycje roślinno-kwiatowe na plafonie lub suficie, malowane lub wykonane w stiuku, charakterystyczne dla wnętrz budowli z XVIII i XIX wieku.

U Słowian – w jednej z prostszych form – etniczny symbol solarny, powszechnie stosowany w folklorze jako element zdobniczy.

św. Jan Klimak z Góry Synaj - Ojciec Kościoła Wschodniego i Hezychazmu

Email Drukuj PDF

 Św. Jan Klimak

Prawdziwym pasterzem jest ten, który może zagubione owce nawrócić ku Bogu i utwierdzić je swoją łagodnością, gorliwością i modlitwą. Sternikiem duchowym jest ten, który otrzymał od Boga i przez swoją własną walkę wewnętrzną taką duchową siłę, iż nie tylko od gwałtownej burzy, ale od samej bezdennej, morskiej otchłani może wybawić okręt duszy. Dobry sternik uratuje statek, a dobry pasterz ożywi na nowo i uzdrowi chore owce. Kapłan powinien modlić się również o to aby ku wszystkim przejawiać współczucie i szacunek zgodny ich godnością, aby nie przydarzyło mu się tak jak niegdyś stało się z Jakubem (Rdz 37), aby nie wyrządził szkody ukochanemu uczniowi swemu i współbraciom, co zwyczajnie zdarza się tym kapłanom, którzy nie nabyli jeszcze duchowego zmysłu wyszkolonego długą nauką w rozsądzaniu dobra, rzeczy pośrednich i zła. Prawdziwego kapłana wskaże miłość, ponieważ z miłości dał się ukrzyżować Najwyższy Kapłan. Pasterz nie powinien zawsze być nierozsądnie pokornym przed wiernymi, ale nie powinien również i nierozumnie się wywyższać, w obu przypadkach powinien brać przykład z apostoła Pawła. Pan często zakrywa oczy podwładnych aby nie widzieli niedoskonałości przełożonego. Jeśli zaś sam przełożony zacznie im ukazywać swoje niedostatki, wtedy zrodzi w nich niewiarę - św. Jan Klimak – “Pouczenie dla kapłanów” (fragmenty)

   Urodził się około 569 r. w bliżej nieznanym miejscu.  Mając szesnaście lat Jan złożył śluby zakonne i zapragnął całkowicie poświęcić się Bogu, rozwijając w sobie szczególnie posłuszeństwo, oddał się woli wybranego ojca duchowego o imieniu Makary. Już wówczas starcy przepowiedzieli, iż w przyszłości będzie on  „gwiazdą życia duchowego". Przez cztery lat doskonalił się w życiu zakonnym  pod kierunkiem swego opiekuna. Po jego śmierci odszedł na pustynię, by resztę życia spędzić w poście, modlitwie, odosobnieniu i milczeniu. Wybrał życie pustelnicze w jaskini u stóp góry, w miejscowości Tola, osiem kilometrów od dzisiejszego klasztoru św. Katarzyny. Szczególnie głęboko w jego sercu tkwiła modlitwa i miłość do Boga. Nigdy nie opuszczała go pokuta i smutek z powodu grzechów. Wiele czasu poświęcał też umartwianiu ciała, każde pożywienie spożywał w niezwykle skromnych ilościach.
Po czterdziestu latach życia pustelniczego, spędzonego na miłowaniu Boga i bliźniego, gdy płakał, modlił się, walczył z demonami, został mianowany ihumenem wielkiego monasteru na górze Synaj, tym samym wrócił do życia cenobitycznego, w klasztorze.  Pełnił tę funkcję przez cztery lata, po czym zdecydował się ponownie odejść na pustynię. Tam zmarł około 649 r. mając osiemdziesiąt lat.

Pius XII – papież czasu wojny - Ocal okruchy historii

Email Drukuj PDF
Papież Pius XII
Historia bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach” – pisał Czesław Miłosz. Najlepszą ilustracją słów poety jest epopeja Solidarności – ruchu, którego uczestnicy zmienili bieg historii ostatnich dekad XX wieku. Niezależny związek zawodowy będący jednocześnie ruchem społecznym i wolnościowym, łączący przywiązanie do katolicyzmu z etosem liberalno-demokratycznym, był ewenementem na skalę światową – fascynował badaczy i obserwatorów. Fenomen Solidarności stał się tematem wielu książek i opracowań w Polsce i za granicą, wydaje się jednak, że jesteśmy wciąż na początku drogi, że zadanie jego opisu i interpretacji jest jeszcze przed nami. Podobnie jak upowszechnienie wiedzy o pokojowej solidarnościowej rewolucji, która powinna znaleźć swoje miejsce w kanonie tradycji europejskiej. Pismo „Wolność i Solidarność” chce uczestniczyć w tych pracach. Czy rzeczywiście Solidarność jest ruchem wolnościowym czy też kolejną fikcją i mydleniem oczu tym wszystkim którzy nie specjalnie interesują się własną historią i tożsamością państwową. Sprzedaliśmy Polskę Judaszom Prawdy, a dzisiaj powtarza się wielokrotnie kłamstwa historyczne opakowane w słowa o patriotyźmie i zafałszowanej tożsamości narodowej. W dążeniu do władzy i własnych interesów nikomu nie przeszkadza, że w ten sposób zatraca się nie tylko własną tożsamość narodową, ale tak ważne dążenie do prawdy. I w tym dążeniu do prawdy to właśnie prawda winna nas wyzwalać. Judasze Prawdy, wilki w owczej skórze, pazerne bydło na władzę i bogactwo nie ducha lecz tą materialną, niszczą od wieków ten słowiański naród i jakoś nikomu to w niczym nie przeszkadza. Powstają kolejni Judasze jak Kaczyńscy wraz z sektą PIS i cała ta sekta Rydzykowej hordy, co w oczach zamiast chrześcijańskiej miłości nosi sztandar nienawiści reprezentującej obraz chrześcijańskiej arogancji i agresji wystawiając na świecie nam piękny wizerunek zacofania i nieuctwa - kompletnego zatracenia wartości tego czym państwo polskie było i jak przez całe wieki fałszowano historię.

 Przy okazji dzisiejszej rocznicy ratyfikacji konkordatu pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską przypomnijmy po krótce o religii Słowian, w której czołową rolę odgrywał panteon bóstw, który odzwierciedlał prawdopodobnie właściwą wszystkim ludom indoeuropejskim wizję stosunków społecznych opartych na trzech funkcjach: władzy prawnej i religijnej, walce oraz żywności. Pierwszą z tych funkcji sprawował w wierzeniach Słowian Weles (Woos), znany także jako Trzygłów albo Trojan - bóg magii i zaświatów. Drugą reprezentował Perun (Światowid lub Rujewit) - bóg nieba i piorunów; trzecią zaś - Swaróg (Swarożyc, Radgost, Dadźbóg) - bóg ognia i słońca. Pozostałe bóstwa, niejednoznacznie mieszczące się w powyższym schemacie trójfunkcyjnym, związane były w większości z kultem księżyca, wiatrów, wody, ziemi-matki. Poza tym Słowianie wierzyli w istnienie świata demonów (duchów zmarłych, duchów przyrody, duchów domowych). Najbardziej rozbudowane miejsca kultowe składały się z kolistego wału kamiennego, posągu i ogniska ofiarnego, zapewne również z budowli świątynnej. Cześć bóstwom oddawano także pod drzewami, przy kamieniach lub w chatach. Słowianie sporządzali z drewna i kamienia różnej wielkości posągi bóstw i demonów.
Wydarzeniem, które stanowiło pierwszy krok na drodze ku powstaniu państwa polskiego, było objęcie władzy nad plemieniem Polan przez ród Piastów. Nastąpiło to w nieznanych nam okolicznościach i czasie, najprawdopodobniej jednak w drugiej połowie IX wieku. Główny ośrodek państwa Polan stanowiło Gniezno. Pierwszym historycznym władcą piastowskim był natomiast książę Mieszko I, chociaż późniejszy (XII w.) kronikarz Gall Anonim podaje także imiona jego przodków.

Mieszko I objął rządy w państwie Polan przed 963 r. i panował do roku 992. W  965 zawarł on sojusz z księciem chrześcijańskich już wówczas Czech, Bolesławem I i poślubił jego córkę Dubrawkę. Najważniejszym efektem tego aliansu było przyjęcie przez Mieszka w 966 r chrztu (za pośrednictwem Czech) i związana z tym chrystianizacja jego państwa (nazywanego Polską), która umieściła je w kręgu cywilizacji łacińskiej. Doraźnymi konsekwencjami decyzji Mieszka było przybycie do Polski duchowieństwa, wraz z którym upowszechniła się nowa koncepcja władzy książęcej (później królewskiej), doświadczenie administracyjne oraz słowo pisane.

Jak nazywał się Mieszko I?
Od ośmiuset lat historycy bezskutecznie próbują ustalić prawdziwe imię pierwszego księcia Polski. Może uda się im wreszcie w tym roku!

WATYKAN na liście krajów podejrzanych o pranie brudnych pieniędzy z narkotyków i prostytucji

Email Drukuj PDF
watykan
Dwóch Żydów zwiedza Watykan, podziwiają przepych i bogactwo.Jeden mówi:
- Popatrz, a zaczynali od stajenki..
Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie popadnie”. Dictatus Papae papieża Grzegorza VII (1073-1086).
„Używajmy papiestwa teraz, gdy Bóg nam go dał”.
„Wiadomo jest od czasow niepamiętnych, ile ta bajka o Jezusie Chrystusie przyniosła korzyści nam i naszym bliskim”. Papież Leon X (w innej wersji: „Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła”; w oryginale: „Quantum nobis nostrisque ea de Christo fabula profuerit, satis est omnibus seculis notum”).
Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi, niż jakakolwiek inna instytucja”. W.E.H. Lecky.

 Gniazdo żmij
Watykan trzęsie się w posadach. Rośnie wzajemna podejrzliwość, a z nią pełne jadu podszepty” – tak włoski dziennik „Corriere della Sera” komentuje najnowsze doniesienia zza Spiżowej Bramy.
Artykuł, który właśnie czytacie, zaczęliśmy od konstatacji, że sytuacja w stolicy światowego katolicyzmu jest tak dynamiczna, że trudno wprost za kolejnymi skandalami nadążyć. I znów słowo stało się ciałem, bo dosłownie na gorąco wypada nam zrelacjonować wydarzenia z ostatniej chwili.
Oto Amerykański Departament Stanu ogłosił właśnie aktualizowaną corocznie listę państw, które z całą pewnością (lub prawdopodobnie) są pralnią brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstw na kontynentalną, a nawet światową skalę: prostytucja, handel narkotykami, bronią, ludźmi, nielegalny hazard itp. Po raz pierwszy w swojej historii w gronie tym znalazł się Watykan. Tuż obok Korei Północnej, Jemenu i Algierii.

Ksiunc nad Wisłą

Email Drukuj PDF
ksiunc
Roma locuta (est) causa finita (est) łac., Rzym przemówił, sprawa skończona, rozstrzygnięta; wypowiedź Kościoła jest wiążąca dla wiernych.

  Od kilku dni śledzę dyskusję dotyczącą sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce. Ponieważ debata w TOK się skończyła i wszystko zostało powiedziane, pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze, szczególnie że moja protestancka perspektywa może być w dosyć jednolitym konfesyjnie społeczeństwie nietypowa. Na początek dygresje.

1. Po każdym udanym konwencie na zebraniach stowarzyszenia, na których podsumowujemy ostatnie wydarzenie (tj. wytykamy sobie wzajemnie błędy, które powtórzymy przy następnej okazji), zjawia się mniejsza lub większa grupka osób, które chcą nawiązać z nami współpracę. Niektóre z nich szybko się wykruszają, z innym współpracujemy do dziś. Nie namawiamy, nie nawołujemy do współpracy, po prostu ludzie ci widzą nas w działaniu i chcą się włączyć, bo z jakichś powodów uważają nasze przedsięwzięcia za ciekawe. Przykład: Dzikowy też tak się zwerbował. Dopiero teraz musimy przeprowadzić pierwszą w naszej historii rekrutację, ale to z powodu uruchomienia wielu nowych inicjatyw w stosunkowo krótkim czasie.

2. Pastorską rodzinę z parafii mojego dzieciństwa wspominam niezwykle miło. Pastor nie był typem kaznodziei, ale naukowca. Zawsze imponowała mi jego gigantyczna biblioteka, ogromna wiedza i otwarte horyzonty. Nie unikał dyskusji nieco nawiedzonego Dzikowego, nie obrażał się za sofistyczne pojedynki. Zawsze miałem pewność, że nie tylko poglądy „wysokie” i „teoretyczne” wypowiada szczerze. Przyznawał się również do rzeczy, które dla „cywila” są normalne, natomiast osobę duchowną odzierają z nimbu świętego. Za szczerość szanuję go równie mocno jak za mądrość. Żeby tego było mało, byłem krzyżem pańskim dla Pastorowej, a mojej nauczycielki chemii. Z chemią nigdy nie miałem problemów i kicham na aferę solną. Zasadniczo miałem unikalną możliwość podglądania życia prywatnego ludzi, którzy mieli być etycznym kompasem dla pewnej społeczności.

I z tego powodu postanowiłem pójść na teologię.

Dodam jeszcze, że w szkole na lekcje religii nie uczęszczałem. Zakonnica wywaliła mnie zaraz na początku za zbyt wnikliwe analizowanie Dekalogu, czym podobno rujnowałem lekcję.

Matka Obca z Fatimy – cud czy spotkanie z UFO?

Email Drukuj PDF

Kosmici z Fatimy

  W świadomości katolików wydarzenia z Fatimy funkcjonują jako najbardziej spektakularny i najważniejszy cud XX wieku, powiązany z przekazaniem słynnych tajemnic. Joaquim Fernandes – historyk z Uniwersytetu F. Pessoa w Porto twierdzi jednak, że jeśli wydarzenia te możemy do czegoś porównać, to najbliżej im do bliskich spotkań z UFO i jego pasażerami. W wywiadzie, który przeprowadził z nim Piotr Cielebiaś, uczony wskazuje na szereg świadczących o tym faktów i wymienia te elementy fatimskiego objawienia, które nie są powszechnie znane…

PIOTR CIELEBIAŚ: Fatima to jedno z najsłynniejszych miejsc XX-wiecznych objawień maryjnych. W 1917 r. trójka małoletnich wizjonerów – Łucja dos Santos oraz jej kuzyni Franciszek i Hiacynta Marto (którzy niedługo potem zmarli), przez kilka miesięcy spotykali się ze świetlistą postacią, którą uznawali za Matkę Boską. Obok słynnych „Tajemnic fatimskich” i „Cudu słońca”, wydarzyło się tam wiele innych incydentów o charakterze nadprzyrodzonym. Profesorze, kiedy po raz pierwszy doszedł pan do wniosku, że objawienia w Fatimie przypominają pewnymi szczegółami zdarzenia, które współcześnie określa się jako spotkania z „UFO”? W jaki sposób doszedł pan do wniosku, że wydarzenia te były czymś znacznie dziwaczniejszym niż przyznaje Kościół Katolicki?

Główny egzorcysta Watykanu: joga to dzieło Szatana

Email Drukuj PDF

Egzorcysta Gabriel Amorth

  Ćwiczenia niezgodne z naszą religią?

Myślisz, że joga to miłe, niewinne i odprężające ćwiczenia, które pozwolą ci się uwolnić od codziennego stresu? Niestety, zdaniem ojca Gabriela Amortha, przez lata głównego egzorcysty Watykanu, to kolejne dzieło Szatana - informuje telegraph.co.uk.

Joga jest satanistyczna,bo prowadzi do kultu hinduizmu, który jak wszystkie religie wschodnie opiera się na błędnej wierze w reinkarnację - twierdzi egzorcysta, który uwolnił od złego ducha setki ludzi!

Strona 1 z 2

joga mata fitnessmaty ekologiczne
maty dla dzieci  maty do jogi
maty w rolkach  maty do medytacji zabuton
poduszki do medytacji zafubolster wałek do jogi
plecaki na maty  pokrowce na maty
kadzidła nag champa  kadzidełka japońskie
paski do jogi szer.4 cmpaski do jogi szer.3 cm
kostki i klocki do jogi  klocki i pianki do jogi
przepaski relaksacyjne na oczy  koce do jogi
stylowe pomoce do jogiherbaty yogi tea
książki o jodze zdrowiu  książki ezoteryczne
piramidy  suplementy diety