piątek, 18 maja 2012

Aktualizacja:06:40:36 PM GMT

Goracy Temat:
Tu jestes: SATYA Historia Różokrzyżowcy historia i alchemiczna symbolika

Różokrzyżowcy historia i alchemiczna symbolika

Email Drukuj PDF
Spis treści
Różokrzyżowcy historia i alchemiczna symbolika
cz.2 - alchemiczna symbolika różokrzyżowców
cz.3 - alchemiczna symbolika różokrzyżowców
Wszystkie strony

Krzyż Różokrzyża

 Ruch różokrzyżowców inspirujący się Kabałą i Gnozą, wyznawał ideę jedności świata, kładąc nacisk na analogie istniejące między mikrokosmosem a makrokosmosem. Za swój cel poczytywał on postęp nauki i wprowadzenie „świętej” monarchii uniwersalnej”[1].

Wbrew temu co sądzi opinia publiczna oraz pewne środowiska naukowe, różokrzyżowcy mieli spory wkład w ideologię, cele oraz symbolikę wolnomularską, a fakty te są często dosyć powierzchownie analizowane, przez co samo stowarzyszenie często jest ukazywane jako alchemiczna grupa prowadząca rozmaite doświadczenia chemiczne, zgłębiając się przy tym praktyki magiczne czy kabałę. To zbyt mało jak na strukturę, która przecież była składową podczas tworzenia się masonerii spekulacyjnej w 1717 r. Różokrzyżowcy są jednocześnie źródłem wielu następnych pochodnych stowarzyszeń, które zawsze w pewien sposób czerpały z niej samą esencję jaką jest niewątpliwie gnoza. Zapoznajmy się zatem w podstawowymi tekstami różokrzyżowymi, które ukazały się już na początku XVII w. tworząc ogromną aurę tajemniczości wśród ówczesnej ludności europejskiej. Różokrzyżowcy głosząc swoje idee publicznie (np. poprzez rozwieszanie plakatów) często dawali do zrozumienia, że są w posiadaniu tajemnej, magicznej wiedzy, która zmieni świat i uwolni ludzi od doczesnego uścisku jakim jest monarchia i papiestwo – dążyli do synarchii, a mówiąc nieco inaczej, do stworzenia „świata uniwersalnego”, za swojego guru biorąc najczęściej jakże wyidealizowaną myśl Komeniuszowską – Komeniusz uważany jest za prekursora współczesnego globalizmu, nawołującego do wywrócenia dotychczasowego porządku, człowieka zawierającego w swych programach myśl tworzenia tzw. „Super-Kościołów”, które miałyby być źródłem światła, łącząc w sobie wszystkie religie – tak aby wszystkie stały się jednakowo równe. Dodatkowo wysuwa myśl koordynacji politycznej, która byłaby zarządzana przez międzynarodowe instytucje. Jest to jednak zaledwie malutki przedsmak myśli komeniuszowskich dlatego też polecam zapoznać się z jego dziełami jakimi są Partonosja oraz Lux In Tenebris.

 

Przenosimy się do roku 1614, kiedy to w niemieckim mieście Kassel pojawia się pewien manifest o 147 stronach, zawierający w sobie trzy teksty: Uniwersalna i powszechna reforma całego świata, Fama Fraternitatis honorowego bractwa Różo-Krzyża oraz Krótka odpowiedź sławnemu Bractwu Różo-Krzyża – ostatni tekst jest prawdopodobnie autorstwa Adama Haselmeyera. Przesłanki historyczne dają do zrozumienia, że autorem Famy, Confessio (łacińskie i niemieckie wydanie przypada na rok 1615) jak i wydanych w roku 1616 Alchemicznych godów (czy też zaślubin) Chrystiana Rosenkruetza w roku 1459 jest ten sam autor tzn. Johannes Valentin Andreae (17 sierpnia 1586–1654, na swojego duchowego spadkobiercę wyznacza Jana Amosa Komenskiego – „Komeniusza”), luteranin uważany za prekursora idei różokrzyżowej. Johann już od samego dzieciństwa był miłośnikiem książek, choć nie mógł pozwolić sobie na zakup wielu z nich. Nie poddawał się jednak zbyt łatwo, dlatego też uczęszczał do biblioteki, kiedy tylko mógł, co zaowocowało celującym ukończeniem studiów w Tybindze.

Pierwsza część manifestu to posłanie do cesarza Justyniana od siedmiu mitycznych mędrców Grecji oraz od Seneki i Katona. Tekst przedstawia niejako „rozwiązania” na problemy, z którymi boryka się ludzkość:

„(…) plan redystrybucji dóbr, [a ponadto] znieść złoto i pieniądz oraz wydać walkę hipokryzji. Pragnie się zbudować społeczeństwo na zasłudze, cnocie i wierności. Ale wielkość zadania przerasta i zniechęca. Przeto Katon proponuje, by po prostu upraszać Boga o jeszcze jeden potop albo inną, podobną plagę, która wytraci za jednym zamachem niegodziwców”[2].

Na podstawie drugiego, nieco bajecznego manifestu jakim jest Fama Fraternitatis przedstawionego i zanalizowanego min. w książce Rolanda Edighoffer’a, Różokrzyżowcy, dowiadujemy się, iż cała historia związana z Różo-Krzyżem zaczyna się od człowieka, którego imię brzmiało Christian Rosenkreutz. Przyjrzyjmy się zatem krótkiej legendzie, budzącej przez setki lat niezliczone ilości domniemań i domysłów. Urodzony ponoć w 1378 r. (zmarł natomiast podobno w roku 1484), w niemieckiej zubożałej rodzinie szlacheckiej Christian, wychowywał się następnie przez wiele lat w klasztorze. W wieku 16 lat udaje się w swoją pierwszą pielgrzymkę do Ziemi Świętej, podczas to której umiera jego opiekun (prawdopodobnie to zdarzenie miało miejsce na Cyprze). Rusza jednak w dalszą podróż samotnie, po czym dociera do Damaszku, w którym to zyskuje informacje na temat sławnych mędrców. Z tego powodu zmienia swój dotychczasowy kierunek jakim była Jerozolima, na Damkar (dzisiejszy Jemen). Po dotarciu na miejsce poznaje uczonych, którzy wprowadzają go w nauki fizyki i matematyki. Po trzech latach doskonalenia swoich umiejętności oraz poznania języka arabskiego, wyrusza do Egiptu w celu badania flory i fauny. Następnie rusza do Fezu, ważnego ośrodka życia umysłowego skupiającego adeptów magia naturalis[3]. Po dwóch kolejnych latach powrócił do Europy, po czym bezskutecznie próbował przekazać uczonym swoje nauki oraz badania. Po powrocie do Niemiec oddaje się studiom z dziedziny filozofii, matematyki oraz fizyki, a po pięciu latach wezwał trzech braci, znanych mu jeszcze z czasów przebywania w klasztorze, po czym stworzył z nimi ezoteryczne koło – „Społeczność i Braterstwo”[4]. Zaledwie cztery osoby stworzyły w krótkim czasie swój własny, zaszyfrowany język, wybudowali swoją siedzibę i do swego grona przyjęli jeszcze czterech kolejnych braci – jak czytamy dalej w książce Edighoffera, uzdrawiali oni chorych i zajmowali się spisywaniem ksiąg przedstawiających ich jawną i tajną filozofię. Po spisaniu swoich doktryn i wiedzy, rozeszli się po świecie, jednak dwóch braci pozostało wraz z Rosenkreutzem w klasztorze Świętego Ducha. Dalej Edighoffer podaje sześć reguł zakonu, które nakazywało jego członkom stosowanie się do obyczajów kraju, w którym przebywają, mieli nie wyróżniać się wśród tłumu szczególną odzieżą, za pieczęć przyjęli posługiwanie się literami R.C. Ich kolejnym obowiązkiem była bezinteresowna pomoc chorym, zbieranie się przynajmniej raz do roku w siedzibie bractwa (Ducha Świętego) oraz utrzymywanie tajemnicy istnienia bractwa przez sto lat. Oprócz tego, każdy z członków miał obowiązek wybrać swojego następcę.

Christian umiera w 1484 r. w wieku 106 lat. Przed śmiercią wydaje polecenie wybudowania specjalnej krypty, mieszczącej w przyszłości m.in. jego szczątki. Po śmierci miejsce jego spoczynku pozostało nieznane trzeciemu pokoleniu braci, aż do czasu odkrycia grobu przez jednego z nich, w trakcie przebudowy domu Ducha Świętego (co nastąpiło po 120 latach od śmierci Christiana, w 1604 r). W późniejszym czasie, miejsce uznano za święte. Według podania Edighoffera Fama opisuje sklepioną kryptę ozdobioną alegorycznymi postaciami, zawierającą księgi na temat Paracelsusa[5] i Bractwa. Znajdujemy również opis samych zwłok (podobno idealnie zachowanych) założyciela, który trzymał w ręce księgę zapisaną złotymi literami[6] oraz testament (testamentum). Oprócz tego krypta mieściła teksty mantr, niezwykłe lustra, lampy oraz przedmioty uznane za „magiczne”. Powierzchnia stołu znajdującego się w grobowcu była pokryta inicjałami członków – z pewnością założycieli, a ściany dookoła pokryte były najróżniejszymi symbolami[7]. Bracia, którzy zobaczyli dzieło zobowiązali się do utrzymania szczególnej tajemnicy, którą powierzano jedynie wtajemniczonym, którzy schodzili do grobowca.

„Zakończenie księgi ma formę łacińskiej mowy pochwalnej na cześć zmarłego; przypomina wybitne zasługi tego męża przyrównanego do ziarna zasianego w sercu Jezusa: poznał on tajemnice i sekrety Nieba i ludzkości, stał się strażnikiem królewskiego skarbu zgromadzonego w Arabii i Afryce, a przed śmiercią zbudował w miniaturze wierny model kosmosu i ukończył kompendium wszelkich przeszłych, teraźniejszych i przyszłych wydarzeń”[8].

Fama jest po części źródłem doktryny różokrzyżowej, która to zawiera ostrą krytykę przeciwko papieżowi i Mahometowi, „(…) w dziedzinie filozofii przeciw Arystotelesowi i sofistom, w dziedzinie medycyny przeciwko uczniom Galena, a ogólnie przeciw pyszałkowatym i wpatrzonym w swe przebrzmiałe teorie uczonym mężom”[9]. W innych fragmentach Famy spotykamy się z kolei z pochwałą kabały, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę rzekome praktyki i naukę Christiana na Bliskim Wschodzie. Charakterystyczną cechą zakończenia Famy jest wezwanie do przystąpienia w szeregi braci; wszyscy „godni” ludzie mieli taką możliwość[10].

Trzecia część manifestu to pewnego rodzaju odpowiedź ze strony Adama Haselmayera, sekretarza arcyksięcia Maksymiliana, do Braci Różo-Krzyża, w której to pisze o ucisku biedaków, ich nędzy i cierpieniu. Wzywa jednocześnie Różokrzyżowców do wystąpienia aby dokonał się „Wielki Sąd”. Tekst jest jednocześnie zapowiedzią wielkich przemian jakie mają się na świecie wydarzyć: „Owe czasy, które nastąpią po nadejściu Boga, będą czasami wielkich przemian: Bóg przyspieszy upadek papieża – nieprzyjaciela Chrystusa oraz jego „konnicy babilońskiej”, tj. księży i jezuitów. Potępi bezbożnych, a wywyższy małe stadko sprawiedliwych. Poprzedzi go Lew Północy – Jezus tryumfujący, aby „znowu uczynić żywym to, co jest martwe”[11].

W 1615 r. zostaje wydane Confessio Fraternitatis, które jawi się jako „wyznanie” Bractwa, pokazując, że okresy dziejów na świecie są uwarunkowane przez rozmieszczenie poszczególnych planet odnosząc się przy tym do wiedzy astrologicznej. Autor dzieła stwierdza, że epoka różokrzyżowców wkroczyła w znak Merkurego, symbolizującego „władcę Słowa”, co oznacza, że nadszedł odpowiedni czas aby poprzez znalezienie i używanie „boskiego” języka objawić tajemnice, które do tej pory znane były jedynie różokrzyżowcom. Confessio podaje zatem pewne informacje dotyczącego tego „boskiego” języka jak i również tzw. pisma wtajemniczonych. Język ten miał pochodzić od języka Adamowego, pierwotnej mowy, czystej i nieskażonej, która była zrozumiana dla każdej żyjącej istoty. Zatem porozumiewały się nią zwierzęta w rajskim ogrodzie oraz umożliwiała komunikację z „aniołami”. Jako że Różokrzyżowcy podobno znają przedstawiany powyżej język, są w stanie dostrzec „mowę Boga” i wyjść poza egzoteryczne znaczenie biblijne aby przystąpić do duchowego, czyli prawdziwego odczytania Pisma Świętego, które dla znaczącej większości ludzi jest niedostępne z powodu „niewiedzy”. Jednak zaznaczają, że prawdy stojące otworem przed każdym człowiekiem mogą pojąć tylko nieliczni[12]. Analizując Różokrzyżowców Rolanda Edighoffera znajdujemy również informacje dotyczące sprzeczności Confessio z wcześniej wydanym tekstem jakim jest Fama. Sprzeczność dotyczy filozofii owych dzieł, bowiem w Famie filozofia miała wymiar bardziej optymistyczny, natomiast w drugim dziele ukazuje się ona nieco ułomna. Pierwszy manifest przedstawiał ponad to bardzo dobrze zorganizowany i ułożony świat – w Confessio świat jawi się w nieco bardziej eschatologiczny sposób, ukazując jego niestabilność. Już w pierwszym rozdziale Confessio odnajdujemy stwierdzenie potwierdzające powyżej analizowaną wymowę całego dzieła: „Nadeszła już dzisiaj prawie pora spoczynku dla świata, który spiesznie zmierza do nowego poranka”[13]. Manifest wyróżnia się widocznie i znacząco od Famy jeśli weźmiemy za punkt porównawczy znaczenie Biblii – stanowi ona bowiem w Confessio kompendium i kwintesencję całego świata. Edighoffer trafnie stwierdza, że tajemnica różokrzyżowców prezentowana jest w Confessio jako posiadanie tajemnej wiedzy, czyli gnozy zwanej również w dziele Corpus hermeticum „wiedzą ostateczną”[14].

Gody alchemiczne Christiana Rosenkruetza wydane w rok po Confessio są trzecim z podstawowych tekstów różo krzyżowych, jednak znacząco różni się on od dwóch pozostałych (Fama, Confessio). Odróżnia się przede wszystkim gatunkiem literackim – Edighoffer określa tekst mianem powieści autobiograficznej, która jest literaturą fantastyczną i tajemniczą, pełną symboli i alchemicznych opisów. W przeciwieństwie do Famy główny bohater przedstawia się jako skromny pustelnik mieszkający w grocie. Nie posiada on również tajemniczej wiedzy („tajemnice Nieba i ludzkości”), która mogłaby uzdrowić całe masy ludzi, którzy wielbili by go za jego cudowne czyny. Widzimy prostego, słabego człowieka (jakim jest wspomniany już wcześniej Christian Rosenkruetz), nie pojmującego najbardziej namacalnych przejawów życia przyrody, przez co nie jest on w stanie zgłębiać jej tajników. Posiada on za to pewną wiedzę astrologiczną oraz dar jasnowidzenia. Jest świadomy swoich postępów i czynów oraz wie, że wszelkie dobra powinien zawdzięczać łasce Boga, nie zaś sobie[15]. Gody alchemiczne możemy w skrócie uznać za dzieło niewątpliwie ezoteryczne i wieloznaczne, głownie dzięki rozbudowanej i alegorycznej symbolice. Jest to droga Christiana, jako mitycznego „maga”, który odbywa drogę ku oświeceniu. Oświecenie wiąże się z niczym innym jak z poznaniem natury – gnostycki panteizm, a całość tekstu możemy potraktować jako wznoszenie się duszy po kolejnych stopniach wtajemniczenia. Tak więc mamy do czynienia z tekstem wręcz magicznym, który do magii się odwołuje, jednocześnie zaznaczając, że wszystko co jest nam potrzebne znajduje się w samej naturze, potrzebne jest jednak odpowiednie i właściwe zidentyfikowanie symbolów i wskazówek natury, która wyraża się w sposób bardzo wyrafinowany i jak najbardziej symboliczny. Zatem myśl różokrzyżowców trwa – „tylko godni będą mogli doświadczyć objawienia wielkiej tajemnicy”.

”W Godach alchemicznych mamy do czynienia z odwrotną sytuacją. Tym razem to nie chrześcijański system pojęć użyty jest do wzbogacenia symboliki opus, lecz alchemia w sposób metaforyczny ukazuje hierogamię Chrystusa i jego Kościoła – grzesznicy, pokutnicy, zbawionej przez Boga, który zawsze udziela jej niezasłużonego rozgrzeszenia i daje obietnicę Królestwa”[16].

Powyżej przedstawione teksty miały za zadanie wywołać reakcję społeczeństwa na ideę różo-krzyżową wywołaną głosem Andrei i jemu podobnych, i nie trzeba było długo czekać, aby po Europie zaczęły krążyć owe manifesty głoszące idee wręcz rewolucyjno-hermetyczne. Dotyczyły one oczywiście ludzi których celem była religijna i społeczna reformę świata oparta na wiedzy gnostyckiej. Mamy więc do czynienia z przenikaniem nowych, świeżych idei ukrytych alegorycznie za kurtyną gnozy i kabały, dzięki czemu bractwo rozrasta się w wielu miejscach Europy, ciągle jednak pozostawiając swoje działania w cieniu. Dodajmy jeszcze, że manifesty są pierwszymi dziełami, w których pierwszy raz pojawia się nazwa Bractwa.

 



NajnowszeNajpopularniejsze

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

joga mata fitnessmaty ekologiczne
maty dla dzieci  maty do jogi
maty w rolkach  maty do medytacji zabuton
poduszki do medytacji zafubolster wałek do jogi
plecaki na maty  pokrowce na maty
kadzidła nag champa  kadzidełka japońskie
paski do jogi szer.4 cmpaski do jogi szer.3 cm
kostki i klocki do jogi  klocki i pianki do jogi
przepaski relaksacyjne na oczy  koce do jogi
stylowe pomoce do jogiherbaty yogi tea
książki o jodze zdrowiu  książki ezoteryczne
piramidy  suplementy diety
Share/Save/Bookmark