Niektórzy nie przywiązują wagi do tego, co czeka ich po śmierci. Uważają, że nie ma potrzeby, aby o tym myśleć lub martwić się. Taka postawa jest błędna. Stanu bardo doświadczaliśmy już w przeszłości i z pewnością przyjdzie nam doświadczać go w przyszłości. Wobec sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, lekceważenie tego faktu jest wielce nierealistyczną i niedojrzałą postawą.
W innych opowieści o bardo budzą takie przerażenie, że nie chcą o nim ani myśleć, ani słyszeć. W niektórych zatem stan bardo może budzić olbrzymi lęk, w innych zaś lekceważenie. Od niemającego początku czasu i od powstania wszechświata wszystkie istoty, które rodziły się i umierały, przechodziły przez bardo niezliczoną ilość razy. Wszystkie istoty, które umrą w przyszłości, doświadczą go również. Tak będzie też z nami.
Przeżycia związane ze stanem bardo wcale nie muszą być złe i przerażające. Można ich doświadczyć w sposób bardzo negatywny lub wielce pozytywny. Lepiej zatem spojrzeć prawdzie w oczy i starać się zapobiec pojawianiu negatywnych wrażeń lub poprzez odpowiednie przygotowanie, przekształcić je w pozytywne doświadczenie. To jest właściwe nastawienie wobec stanu po śmierci. Pamiętając o tym teraz, podczas naszej praktyki, możemy naprawdę wpłynąć na to, co się wtedy wydarzy.
Czasami ludziom wydaje się, że nauki dotyczące podróży przez bardo są zbyt trudne do wprowadzenia w życie. Czują lęk i onieśmielenie, co sprawia, że nie mają odwagi, by praktykować według tych wyjaśnień. Nie tylko zjawiska postrzegane w tym życiu są projekcją umysłu, to samo dotyczy zjawisk towarzyszących nam w bardo i tych, których doświadczymy w życiu przyszłym. Pozytywne stany umysłu wyzwalają pojawianie się pozytywnych doświadczeń, negatywne stany umysłu wyzwalają pojawianie się negatywnych zjawisk i doświadczeń. Zatem, jeśli teraz zaczniemy pielęgnować pozytywne stany umysłu, to zjawiska i doświadczenia obecnego życia, przyszłych żywotów i stanu bardo będą coraz bardziej pozytywne. Pomimo panującego poglądu, że w stanie bardo mamy niewielką kontrolę nad umysłem, pielęgnując silne pozytywne wrażenia, będziemy w stanie całkowicie zapanować nad czekającymi nas doświadczeniami.








Jego Świątobliwość Duddziom Rinpocze, był wybitnym współczesnym joginem. Był zwierzchnikiem szkoły Ningma buddyzmu tybetańskiego, tradycji, którą w ósmym wieku wprowadził do Tybetu Padmasambhawa. Duddziom Rinpocze był osiemnastą inkarnacją tej Linii, w której pojawiło się paru największych buddyjskich Mistrzów Indii i Tybetu. Po najeżdzie komunistycznych Chin osiadł w Indiach, a później w Nepalu. W ostatnich latach swego życia założył wielkie centra w USA. W końcu zamieszkał ze swoją rodziną we Francji. Zmarł w styczniu 1987 r. w wieku 82 lat.
























Loading Poll...
























