Na czym polega pozytywny styl życia?
Na tym, że w pełni panujemy nad swoimi zdolnościami fizycznymi, psychicznymi i emocjonalnymi oraz całkowicie władamy sobą, zaczynamy żyć bez strachu i otwierać się na nowe doświadczenia i nowe wyzwania. Energia, którą wcześniej marnotrawiliśmy, aby bronić i umacniać ograniczone pojęcie siebie, mobilizuje się wtedy, aby wyrazić nasze unikalne talenty i zdolności. Zdolności te mogą zostać wykorzystane
w taki sposób, aby wypełnić nasze osobiste przeznaczenie. Dorastamy do zadania, jakie mamy przed sobą, a zadaniem tym jest nasze życie. Praktyka jogi nie eliminuje wyzwań i trudności ani też nie dostarcza nam drzwiczek, przez które możemy uciec od życiowych rozterek. Joga daje nam narzędzia, dzięki którym stawimy życiu czoła z godnością i opanowaniem.
W części drugiej badamy sposoby osiągnięcia jasnego wglądu, jako przewodnik przyjmując zaproponowaną przez Patańdżalego ośmiostopniową ścieżkę asztangajogi. Patańdżali był hinduskim mistykiem i filozofem, który żył w trzecim wieku przed Chrystusem. Przypisuje mu się jeden z wielkich tekstów hinduskich, „Jogasutry”, zbiór 196 aforyzmów przedstawiających zarys ośmiu stopni w praktyce jogi. Stopnie te pokazują nam, jakie odniesienie praktyka jogi może mieć do codziennego życia. Dwa pierwsze stopnie, jamy i nijamy, czyli etyczne reguły dobrego życia, stanowią centrum, z którego wyrastają pozostałe. Zobaczymy w szczególności, że praktyka asan, czyli pozycji fizycznych, które w ostatnich latach zyskały taką popularność, może zaowocować głębokimi zmianami jedynie wtedy, gdy praktykuje się je w szerszym kontekście. Ujrzymy także, że joga ma mniej wspólnego ze staniem na głowie niż ze staniem na dwóch nogach, a fizyczne ćwiczenia pozostają jedynie mechaniczną gimnastyką, dopóki poprzez naszą intencję nie nabiorą mocy oczyszczania, klarowania umysłu i otwierania serca. Wstępne zasady określane przez jamy i nijamy stanowią fundamenty, które będą nam służyły w każdym aspekcie życia – zarówno na macie, poduszce do medytacji, jak i poza nimi. Po zbadaniu, jakie postawy i zachowania wspierają autentyczną praktykę jogi u jej podstaw, w części trzeciej przyjrzymy się przeszkodom i zakłóceniom, które niewątpliwie ukażą się na naszej drodze. Pojawienie się trudności często jest koniecznym elementem wszelkich poważnych wysiłków na drodze rozwoju duchowego. Przeciwności są okazją do starcia się z tym, co zwykle jest dla nas trudne i niewygodne, i nie pozwalają posługiwać się praktyką jako sposobem ucieczki. Zmaganie się z wyzwaniami nie jest znakiem tego, że zawodzimy w praktyce duchowej, ale że pogłębiamy swoje człowieczeństwo i tym samym wykuwamy dla siebie kotwicę, która mocno trzyma nas w realnym świecie, tu i teraz. Na zakończenie odejdziemy od skupiania się na wnętrzu, co było tak konieczne, aby ustanowić praktykę jogi. Stwierdzimy wówczas, że to, co rozpoczęliśmy jako osobistą praktykę, może zmienić charakter codziennego życia każdego z nas i szerzej wpłynąć na świat, w którym żyjemy. Odkryjemy, że refleksyjna podróż w głąb siebie nie sprawiła, że nasz świat jest mniejszy i bardziej hermetyczny, ale raczej zburzyła nasze poczucie alienacji. Ta nowa świadomość pozwala nam zobaczyć, że niezależnie od tego, jak różni możemy się wydawać na zewnątrz, wszyscy uczestniczymy w tym samym życiu. Dowiemy się także, że nawet jeśli utwierdziliśmy się w swoich przekonaniach, zawsze możemy rozpatrzyć inne ich aspekty. Tak bezbronne ja może wyłonić się tylko w procesie wewnętrznej pracy nad sobą. Na tym właśnie polega paradoksalna zaleta codziennej praktyki: hartujemy się i wzmacniamy, a jednocześnie uwalniamy naszą zdolność bycia wrażliwymi, delikatnymi i otwartymi. Świat rozpaczliwie potrzebuje takich cech. W nauczaniu jogi wiele jest opisów nadzwyczajnych stanów świadomości oraz nadludzkich wyczynów wytrzymałości i opanowania. Napisano o nich mnóstwo mądrych książek, pozwalając nam zerknąć na inny świat. I choć osiągnięcie nadświadomości może mieć pewną wartość, znacznie większą mają nasze starania, nawet te nieporadne, o więcej uprzejmości i współczucia w codziennym życiu. Dlatego też w książce tej skupiłam się na tym, jak względny charakter ma praktyka duchowa, a opisując to, próbowałam przyjrzeć się pogmatwanym i bolesnym zmaganiom, jakie my, ludzie, toczymy z naszym istnieniem. Koncentruję się nie na oświeceniu jako sposobie dojścia do transcendencji, ale, jak to ujął Vekatesananda, tłumacz „Jogasutr”, na „oświeceniu w życiu codziennym”. Zapraszam was zatem do świętej nauki i praktyki jogi. Oby przywiodła was do domu..
Maria Szczuchniak
praktykuje joge od 1992 r. zaczynala jeszcze u Slawka Bubicza i zna wszystkich pierwszych nauczycieli jogi Iyengara w Polsce. Od trzech lat sama prowadzi zajecia w Studio jogi w Konstancinie Ksiazka, która wydaje zrobily na niej tak duze wrazenie, ze postanowila zaangazowac w nia swoje sily i srodki aby wiecej osób praktykujacych joge w Polsce mogla sie dowiedziec dlaczego cwiczą jogę
Skomentuj artykuł » Zobacz wszystkie komentarze »
Co sądzisz o: Joga – sztuka życia cz.2?

























Loading Poll...























