... Wędrowałem jakąś ścieżką przez góry; słońce świeciło jasno a wokół mnie roztaczał się wspaniały widok. W pewnym momencie dotarłem do małej przydrożnej kapliczki. Drzwi były uchylone, więc wszedłem do środka. Ku mojemu zdziwieniu na ołtarzu nie było ani obrazu Dziewicy ani też krucyfiksu a jedynie przepiękna aranżacja z kwiatów. Po chwili spostrzegłem, że na podłodze przed ołtarzem siedzi, zwrócony twarzą w moją stronę, jogin - w figurze lotosu, pogrążony w głębokiej medytacji. Kiedy przyjrzałem mu się uważniej, uświadomiłem sobie, że ma on moją twarz. Wpadłem w głębokie przerażenie i zbudziłem się z myślą: "Ach, więc on jest tym, który śni mnie w medytacji. On ma sen, którym jestem ja." Wiedziałem wówczas, że kiedy jogin się zbudzi, ja przestanę istnieć - Carl Gustav Jung
Osho, czy jest jakaś różnica między podejściem Śiwy i Sarahy do tantry?
Nie ma jakiejś zasadniczej różnicy. Różnica dotyczy tylko formy Religie różnią się tylko formą, metodologią – sposobem osiągania wymiaru transcendentalnego, ale nie egzystencjalnie. Są tylko dwie podstawowe formalne różnice: związane ze ścieżką oddania, modlitwy, miłości i ze ścieżką medytacji, świadomości. Te dwie podstawowe różnice nadal się utrzymują.
Podejście Śiwy opiera się na oddaniu, modlitwie, miłości. Podejście Sarahy opiera się na medytacji, świadomości. Jest to rozróżnienie formalne, ponieważ ostatecznie kochanek i medytujący docierają do tego samego celu. Wypuszczają strzały z różnych stron, ale trafiają w ten sam cel. Wypuszczają strzały z różnych łuków, ale trafiają w ten sam cel. Ostatecznie łuk nie ma znaczenia. Jeśli cel zostaje osiągnięty, nie ma znaczenia, jakiego rodzaju łuk wybrałeś. Są dwa łuki, ponieważ człowiek zasadniczo podzielony jest na dwa: myślenie i uczucie. Do rzeczywistości możesz podejść albo przy pomocy myślenia, albo przy pomocy uczucia.
W podejściu buddyjskim – podejściu Buddy i Sarahy – używa się inteligencji. Saraha porusza się zasadniczo przy pomocy umysłu.
Oczywiście, umysł trzeba porzucić, ale to umysł musi być porzucony. Z czasem umysł musi zniknąć w medytacji, ale to umysł musi zniknąć; myślenie musi być przemienione i stworzony musi być stan nie-myśli. Ale pamiętaj: to jest stan nie-myśli, a stworzony może być tylko poprzez powolne porzucanie myśli. A więc cała praca dokonuje się po stronie myślenia.
Podejście Śiwy opiera się na uczuciu, sercu. Uczucie musi być przemienione. Miłość musi być przemieniona, żeby stała się modlitwą. Na drodze Śiwy wyznawca i bóstwo pozostają, bhakta i bhagawan pozostają. W szczytowym punkcie stapiają się ze sobą.
Posłuchaj uważnie: kiedy tantra Śiwy dochodzi do najwyższego orgazmu, „ja” rozpuszcza się w „ty”, a „ty” rozpuszcza się w „ja”; oba są razem, stają się jednością.
Kiedy tantra Sarahy dochodzi do punktu szczytowego, rozpoznanie jest takie: ani nie masz racji, ani nie mówisz prawdy, ani „ty” nie istnieje, ani „ja” nie istnieje; znikają. Spotykają się dwa zera, nie ”ja i ty” – ani „ja”, ani „ty”. Dwa zera, dwie puste przestrzenie rozpuszczają się w siebie... ponieważ cały wysiłek na ścieżce Sarahy zmierza do tego, jak rozpuścić myśl, a „ja” i „ty” są częściami myśli. Kiedy myśl jest całkowicie rozpuszczona, jak mógłbyś powiedzieć o sobie „ja”? A kogo nazwiesz swoim Bogiem? Bóg jest częścią myśli; to wytwór myśli, to konstrukcja myślowa, konstrukcja umysłowa. Wszystkie konstrukcje umysłowe rozpuszczają się i powstaje śunja, pustka.

Literatura





























Loading Poll...























